Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 12757
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Barwy szczęścia": Julita odejdzie z pracy przez nową masażystkę?

Tomek (Tomasz Błasiak) zatrudni w klubie nową masażystkę. Okaże się, że specjalnością ślicznej Tereski (Joanna Balasz) jest masaż NARU, czyli... ciałem. Julita (Katarzyna Sawczuk) szybko zorientuje się, że dziewczyna chce podebrać jej klientów i każdemu proponuje swoje usługi.


W 1941. odcinku "Barw szczęścia" (emisja w TVP2 w środę 14 listopada o godzinie 20.55) Julita przyjdzie do pracy i od razu dowie się, że Tomek zdecydował się zatrudnić nową masażystkę i właśnie osobiście testuje jej umiejętności. Kilka minut później Górski wyjdzie z gabinetu masażu w towarzystwie bardzo atrakcyjnej blondynki i przedstawi ją Julicie.

Reklama

- Będziecie razem pracować - stwierdzi, a widząc grymas na twarzy Julity, pouczy ją, że nie powinna stroić fochów.

- Uśmiechnij się, bo odstraszysz nam klientów - powie, po czym poleci Lidce (Emilia Warabida), by informowała wszystkich o nowej usłudze, którą oferuje klub, czyli o masażu ciałem.

- Uszczypnij mnie, bo nie wierzę, że to się dzieje naprawdę - szepnie Julita do Lidki, gdy Tomek i Tereska znów znikną za drzwiami gabinetu.

Wkrótce potem w klubie zjawi się Józek (Patryk Pniewski). Teresa - nie wiedząc, że to mąż Julity - od razu zaproponuje mu masaż.

- Z całym szacunkiem, ale mojej Julitki nikt nie przebije - usłyszy, ale nie będzie miała zamiaru odpuścić.

- Niech pan spróbuje do mnie... Wydaje mi się, że gdzieś już pana widziałam bez koszulki... - zacznie kokietować Sałatkę, uśmiechając się zalotnie do piłkarza.

Tymczasem z gabinetu wyjdzie Julita. Podejdzie do stojących przy recepcji Teresy i Józka.

- Próbuję ci odbić klienta. Ale chyba nic z tego - poinformuje ją nowa koleżanka i zacznie się śmiać.

- Odczep się od mojego męża - warknie na nią Julita, po czym chwyci Sałatkę za rękę.

- To już nie jest ten sam fitness klub, co kiedyś. Ja już nie chcę tu pracować - wyzna mężowi, gdy zostaną sami.

- Możesz masować wszędzie. Nawet poza Warszawą - westchnie Józek, po czym zaproponuje żonie przeprowadzkę do... Kopytkowa.

- Rozmawiałem z ojcem. Przyjmie nas z otwartymi ramionami - powie.

- Otworzymy swój własny klub sportowy. Ja będę trenerem, ty rehabilitantką... Będziemy wieść spokojne życie z gromadką dzieci - doda.

Czy Sałatka przekona Julitę, by na zawsze wyjechali z Warszawy i zaczęli nowe życie w Kopytkowie?

Reklama

Reklama

Reklama