Reklama

"Absentia": Trzeci sezon jest seksowny i inspirujący [wywiad ze Staną Katic]

Na kilka dni przed premierą trzeciego sezonu "Absentii" mieliśmy okazję wziąć udział w spotkaniu prasowym ze Staną Katic, aktorką wcielającą się w postać głównej bohaterki Emily Byrne. Podczas rozmowy z kilkoma dziennikarzami (z Polski, Hiszpanii, Brazylii, Meksyku, Argentyny) Stana opowiedziała o najnowszej odsłonie serialu, swoich ulubionych scenach, przygotowaniach do roli oraz powrocie do pracy po pandemii koronawirusa.

W trzeciej odsłonie "Absentii" na fanów czeka sporo wrażeń. Stana Katic, zapytana o to, jak opisałaby ten sezon w trzech słowach odpowiedziała "pełen akcji, seksowny i inspirujący".

Jednak sezon trzeci od swoich poprzedników nie różni się tylko tematyką, atmosferą czy innym sposobem opowieści, na co zwrócili uwagę w rozmowie z Interią reżyserzy trzeciej serii "Absentii", czyli Kasia Adamik i Greg Zgliński.

Reklama

Czego mogą spodziewać się fani w nowych odcinkach?

"W skrócie: wszystkiego. "Absentia" to rozrywkowy thriller, więc fani mogą być pewni, że będą przez cały czas siedzieć jak na szpilkach. Napięcie wzrasta ze sceny na scenę, z odcinka na odcinek. Trzeci sezon został nakręcony jak film pełnometrażowy - wszystkie sceny budują zakończenie, prowadzą do rozwiązania największej tajemnicy. To ekscytujący sezon, jestem z niego dumna i nie mogę się doczekać, kiedy widzowie go zobaczą".

Podczas spotkania prasowego padło pytanie o to, jak wymagające jest wcielanie się w postać Emily. Okazuje się, że wraz z rozwojem postaci Emily Byrne, jest to trochę mniej wymagające.

"Po tym, jak Emily doszła do siebie i wyrwała się przeszłości, granie jej stało się mniej wymagające psychologicznie. W pierwszej serii, kiedy poznaliśmy bohaterkę, Emily była całkowicie rozbita, jej życie było spowite tajemnicą. Widzowie musieli sami zdecydować, czy jej zaufać czy nie. W drugim Emily dźwigała na ramionach ciężar świata z powodu wydarzeń oraz tego, co zrobiła w poprzedniej serii. Była niepewna siebie oraz swoich relacji, w tym też tej dla niej najważniejszej - jej relacji z synem. W najnowszych odcinkach, podobnie jak w opowieści graficznej, Emily przechodzi metamorfozę - następuje umocnienie jej postaci; bohaterka godzi się z wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi wydarzeniami w jej życiu. Granie Emily jest inspiracją" - mówi Katic oraz zaznacza, że w tym sezonie większy nacisk położono na stronę fizyczną.

"W nowych odcinkach jest wiele scen kaskaderskich, w których biorę udział ja i reszta obsady. To inny rodzaj wyzwania".

Jedno jednak pozostaje bez zmian - jej poczucie sprawiedliwości, a właściwie swoisty kod Emily oraz jej priorytety.

"Emily jasno wyznaczyła granice - priorytetem jest jej rodzina; jej syn Flynn (Patrick McAuley). Ważne jest przetrwanie. Wszystko inne ma mniejsze znacznie. Emily przeciwstawia się establishmentowi, nie dba o organizacje czy władzę. Jeżeli musi złamać zasady, ponieważ dzięki temu pomoże swojej rodzinie, to zrobi to bez wahania. W drugim sezonie dołączyła do FBI tylko  z jednego powodu - potrzebowała informacji. Nie dlatego, że chciała wrócić do dawnego życia. Jedyny kod jakiego się trzyma to kod Emily. Przypomina w tym swojego ojca Warrena (Paul Freeman). W tym sezonie zobaczymy więcej scen z ich udziałem i dowiemy się co stworzyło tę komórkę rodzinną taką, jaka jest obecnie; tę więź pomiędzy Warrenem, Jackiem (Neil Jackson), Flynnem i ewentualnie Emily - opowiada Stana.

Sama relacja pomiędzy synem i matką nieco się jednak zmienia. Dlaczego?

"W pierwszych dwóch sezonach jedną z głównych motywacji Emily była ochrona Flynna i zadbanie o jego bezpieczeństwo. Nie tylko ze względu na to, jak niebezpieczny może być ten świat, ale także ze względu na to, że Emily nie znała swojej przeszłości, więc sama mogła być dla niego zagrożeniem. Teraz Flynn dorasta, a że Emily jest dość niekonwencjonalną matką to jego wejście w dorosłość dość mocno zmieni rodzinną dynamikę".

Rodzinne sceny, a w zasadzie sceny pomiędzy rodzeństwem Byrne należą do jednych z ulubionych scen Katic w trzecim sezonie. Aktorka zwraca także uwagę na wątek Cala (Matthew Le Nevez) oraz Nicka (Patrick Heusinger).

"Naprawdę podoba mi się wątek Cala (Matthew Le Nevez) w tym sezonie i jego relacja z Emily.  Zbudowaliśmy wielką tajemnicę wokół Cala nie tylko w scenariuszu, ale też za pomocą obrazu. W trzeciej serii mam dwóch reżyserów [Kasia Adamik i Greg Zgliński - przyp. red.], którzy bardzo inteligentnie poprowadzili historię i zbudowali tę tajemnicę za pomocą ujęć. Widzowie powinni zwrócić szczególną uwagę na postać Cala w tym sezonie" - opowiada z aprobatą Stana.

"Uwielbiam sceny z Jackiem; relację Emily z jej bratem. Fajnie jest pokazać tę bohaterkę z trochę innej strony, w normalnej relacji brata i siostry. To fajne oraz zabawne, szczególnie, że Jack i Emily zachowują się wobec siebie jak [...] no, normalne rodzeństwo".

Gdzie w tym wszystkim znajdzie się miejsce dla Nicka?

"Sezon trzeci zaczyna się kilka miesięcy po wydarzeniach z drugiej serii. Rodzina Emily stara się jakoś pogodzić z tym co się stało i odnaleźć trochę normalności w codziennym życiu. Aby ochronić Flynna Emily przejmuje trochę bardziej opiekuńczą rolę. Nie sądzę, że Nick (Patrick Heusinger) uporał się z tym, co stało się w finałowych odcinkach poprzedniej serii. Wpada w wir pracy oraz stara się, aby cała ta dziwna rodzinna sytuacja jakoś działała. Ta dwójka jest teraz przyjaciółmi, którzy wychowują wspólnie dziecko, a to jest coś, czego do tej pory nie widzieliśmy w telewizji. Dwoje dojrzałych ludzi, którzy wcześniej byli w związku, dba o syna i zostaje w przyjacielskich stosunkach.

Wątek Nicka ciekawy jest również z tego względu, że na przestrzeni sezonu Nick będzie musiał uporać się ze swoimi emocjami, obowiązkami, a także pogodzić z przeszłością. Patrick wykonał kawał świetnej roboty. Mamy w obsadzie naprawdę dobrych aktorów. Patrick, Neil, Matthew... Wszyscy spisali się znakomicie".

Ważnym aspektem w historii Emily Byrne nadal pozostaje jej zaginięcie i wiążące się z nim traumatyczne przeżycia i zespól stresu pourazowego. Przygotowując się do roli Stana Katic wiele czytała (m.in. o przeżyciach żołnierzy w trakcie pierwszej i drugiej wojny światowej, którzy nie byli w stanie funkcjonować w społeczeństwie po przebytej traumie), zagłębiła się w temat. Przyznaje, że rolę odgrywa jako outsiderka i nie jest specjalistką w dziedzinie psychologii. Co może zrobić, to jak najlepiej i z jak największym szacunkiem wcielić się w postać Emily, gdyż dla wielu osób zespół stresu pourazowego jest codziennością.

Stana Katic jest również producentką wykonawczą "Absentii". Czy te role bardzo się różnią, kiedy pracuje na planie? Okazuje się, że nie do końca.

"Nie ma różnicy. Nie ma czasu, żeby to odróżnić. Wszystkie funkcje muszę wypełnić w jeden dzień. Jeżeli nie występowałam przed kamerą, albo nie uczestniczyłam w konferencji, albo nie miałam próby to w bardzo rzadkich sytuacjach szłam na wycieczkę lub ćwiczyłam. Cały czas byłam zajęta, na szczęście współpracowałam ze świetnymi twórcami i producentami, którzy byli cały czas na planie. To ludzie, którzy są zaangażowani w swoją pracę, nie odhaczają tylko przepracowanych godzin. Zależy im na pokazaniu jak najlepszej historii. Mamy świetną ekipę i obsadę. Wszyscy wnoszą na plan niesamowitą energię. W takiej atmosferze trochę odpowiedzialności z ciebie spada, ponieważ masz partnerów, z którymi możesz podzielić się obowiązkami".

Fakt, że została zaproszona do bycia producentką i możliwość brania udziału w procesie tworzenia serialu od początku do końca, uważa za najlepsze doświadczenie w swojej karierze. Co prawda przyznaje, że nie wszystkie bitwy udało jej się wygrać, ale ma partnerów, którym ufa. Wie, że poprowadzą historię Emily najlepiej jak mogą.

Stana zaznaczyła również przy okazji odpowiedzi na pytanie o jej rolę jako producentki, że aktorki, które łączą obie funkcje to nie jest rzecz nowa w show-biznesie. O wpływie niektórych gwiazd po prostu się zapomina.

"Uważam, że ważne jest, aby nie zapominać o tym, że to łączenie tych ról to nie jest nowa rzecz, a kobiety miały wpływ na początek i rozwój kina. Katherine Hepburn była i producentką, i aktorką, która dbała o to zaprezentowaną w filmie historię oraz o swoją postać oraz była bardzo zaangażowana w cały proces. Teraz własną ścieżkę kariery wytaczają Charlize Theron i Sandra Bullock".

Stana uważa, że nie można poddać się przekonaniu, że ktoś nie może stworzyć swojej przyszłości.

"Każdy aktor czy filmowiec, bez względu na to jakiej jest rasy, orientacji seksualnej, czy jaką wyznaje religię musi pamiętać o tym, że powinien tworzyć treść, jaką on sam chce oglądać" - dodaje.

Nowym wynalazkiem nie są także wielowymiarowe postacie, pełne wad jak i zalet.

"Wydaje mi się, że to rodzaj postaci, jaki przedstawiono już w "Rodzinie Soprano". Widzowie nie chcą oglądać superbohatera, który nie ma żadnych słabości; szukamy superbohatera, który ma wady. Jako publiczność jesteśmy na tyle psychologicznie dojrzali, że zdajemy sobie sprawę z tej wielowymiarowości i szukamy protagonisty, z którym utożsamiamy się na tym poziomie".

Jak zapewne wiedzą fani aktorki, Stana ma serbskie korzenie, a wychowywała się w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Zapytana o to, czy czerpie inspiracje z kręgów, w których się wychowała i czy Emily jest autorytetem mówi: "są osoby z mojego kręgu, z którymi czuję pewną więź, ponieważ przez pewien czas nie mogli zadecydować o swoim własnym losie; którzy musieli zmierzyć się z siłami potężniejszymi od ich małych społeczności i dyktowały im, jak mają żyć. Ich postawa jest dla mnie inspiracją - postawa kobiet i mężczyzn, którzy mimo przeciwności losu stworzyli własną przyszłość. Widać to we współczesnym świecie - wielu ludzi skupia się na przetrwaniu i życiu z dnia na dzień, co też jest pewną formą protestu.

Wydaje mi się, że widzowie utożsamiają się z postacią Emily dlatego, że ona przeszła przez podobną sytuację; przetrwała. Zawsze jeśli coś tworzysz masz nadzieję, że znajdzie się odbiorca. Zaobserwowałam, że z kolejnymi sezonami "Absentii" przybywa więcej mężczyzn, którzy decydują się obejrzeć serial. Wielu z nich utożsamia się z Emily, czego wcześniej się nie spodziewałam. Sprawia mi to ogromną satysfakcję - ci widzowie rozumieją sytuację bohaterki, jej wolę przetrwania, potrzebę ochrony jej rodziny".

Podczas spotkania prasowego ze Staną nie zabrakło również tematów dotyczących obecnej sytuacji na świecie oraz stanu przemysłu filmowego. Nie samym serialem w końcu człowiek żyje. Jak więc poradzić sobie z negatywnymi rzeczami, jakie dzieją się wokół nas?

"Znacie film "Podróże Sullivana"? To opowieść o reżyserze, który chce nakręcić ważny, głęboki film. Jednak w pewnym momencie dostaje od kogoś w głowę i zapomina kim jest. Poznaje od nowa świat i zdaje sobie sprawę, że ludzie chcą się pośmiać. Sądzę, że tego potrzebujemy - śmiechu. Teraz wokół nas dzieje się wiele rzeczy, z wieloma rzeczami musimy się uporać i wiele z nich zmienić, ale musimy się w trackie tego śmiać" - wyjaśnia Katic.

Pandemia koronawirusa praktycznie zamknęła cały przemysł filmowy. Obecnie powoli startuje praca na planach kilku seriali, jednak twórcy, ekipa filmowa i aktorzy muszą stosować się do wielu skomplikowanych wytycznych, aby ochronić siebie nawzajem. Jak będzie wyglądać praca na planie i czy pandemia wpłynęła jakoś na produkcję finałowych odcinków? Okazuje się, że zdjęcia do "Absentii" zakończyły się na chwilę przed lockdownem.  

"Przed wszystkim zmieniły się prace postprodukcyjne - mówi Stana. "Cały proces montażu odbył się w domach ekipy. Dodatkowo proces montażu miał miejsce głównie w Polsce - tylko niektóre fragmenty montowaliśmy w Los Angeles. Komunikowanie się było wtedy bardzo ciekawe. Powiem tak - jest o wiele prościej pracować w jednym pomieszczeniu z montażystą, wymienić się uwagami, coś przetestować, sprawdzić... Praca zdalna w takim wypadku to całkowicie inna bestia. Wiele przemyśleń musisz przekazać mailowo, przez telefon i często o różnych porach w ciągu nocy. To wszystko wydłużyło nieco czas montażu".

Co do przyszłości... Wiele produkcji jest już gotowych do startu - to seriale, do których zdjęcia zostały przerwane lub nie mogły ruszyć z powodu pandemii. Z pewnością praca na planie będzie wyglądać inaczej. Może to przypominać przebywanie na kampusie uniwersyteckim, w tym sensie, że ekipy będą w jednym miejscu. Przed rozpoczęciem zdjęć wszyscy przejdą kwarantannę, potem zostaną przetestowani na obecność wirusa i pozostaną w jakiejś wyznaczonej strefie. Sądzę, że związek aktorów opracował odpowiednie zalecenia. Cieszę się z tego powodu, ponieważ na producentach i aktorach spoczywa ogromna odpowiedzialność - muszą zapewnić bezpieczeństwo ekipie. Wszyscy musimy zadbać o siebie nawzajem. Ja nie mogę doczekać się chwili, kiedy ludzie znowu będą mogli robić to, co kochają" - dodaje aktorka.

Premiera pierwszego odcinka trzeciego sezonu serialu "Absentia" zaplanowana jest na 7 lipca na AXN Polska (o godz. 22:00). Kolejne będą emitowane co wtorek.

Jesteś fanem amerykańskich seriali? Zalajkuj nasz fan page "Zjednoczone Stany Seriali", czytaj najświeższe newsy zza oceanu oglądaj trailery, galerie, komentuj i czytaj opisy odcinków już dwa tygodnie przed emisją w Polsce.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama