Sanatorium miłości
Ocena
programu
6.2
Niezły
Ocen: 1633
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Sanatorium miłości": Janina ostro reaguje na słowa Tadeusza. "Żenujący wywiad"

To było do przewidzenia! Kuracjusze nie muszą już milczeć i po finale "Sanatorium miłości" zaczęły pojawiać się wywiady z seniorami. Po rozmowie, w której Tadeusz oskarżył Janinę o bycie materialistką i wymyślanie sobie związku, głos zabrała sama zainteresowana. "Czy tak zachowuje się mężczyzna z klasą? Szkoda mi go trochę" - stwierdziła kobieta.

"Sanatorium miłości": Janina reaguje na słowa Tadeusza

Początkowo wydawało się, że są dla siebie stworzeni. Przez cały pobyt w Krynicy-Zdroju Janina i Tadeusz trzymali się razem, chodzili na randki i wszyscy pozostali uczestnicy "Sanatorium miłości" traktowali ich jak parę zakochanych. Wydawało się, że po programie ta relacja - jako jedyna - przetrwa. I co się stało po finale?

"Nabrałem wątpliwości, gdy zaczęła pytać o wysokość mojej emerytury, mój dom i jego wartość" - powiedział Tadeusz w wywiadzie dla "Plejady", opublikowanym już po finale. Mężczyzna nie tylko zarzucił kobiecie interesowność. Stwierdził, że seniorka "wszystko sobie wymyśliła" i że nie przypomina sobie, by jej cokolwiek jej obiecywał, więc ostatecznie nie widzi szans na ten związek. "Szanuję ją, chcę mieć z nią dobry kontakt, ale nie będziemy razem. Nie wyobrażam sobie z nią stałego związku" - oświadczył.

Reklama

Na odpowiedź Janiny nie trzeba było długo czekać! "Powiedział mi, że przyjaźń to dobre słowo, a potem ukazał się ten żenujący wywiad, w którym nazywa mnie materialistką... Czy tak zachowuje się mężczyzna z klasą?" - powiedziała w rozmowie z serwisem Shownews.pl.

Janina o Tadeuszu: "Szkoda mi go trochę"

Janina mogła czuć się dotknięta słowami Tadeusza, który jeszcze w finale wyznał jej przed kamerami miłość. Czy "wszystko sobie wymyśliła"? Po wywiadzie zdecydowana większość fanów stanęła po stronie seniorki - internauci krytykują zachowanie mężczyzny. Czy kobieta mu wybaczy?

"Chwilowo zabrał mi wiarę w uczciwość mężczyzn, ale widzę, że internauci już go ukarali. Szkoda mi go trochę" - powiedziała Janina w rozmowie z Shownews.

Kobieta odniosła się również do zarzutów o materializm: "Od początku podrywa mnie sympatyczny górnik. (...) Odpowiadam na jego zaloty i słyszę, że 'kobieta, z którą chciałby być, ma być taka jak ja'. (...) Rozmawiamy poważnie o życiu, o naszych domach, planach, zobowiązaniach, a także o finansach. To normalne rozmowy odpowiedzialnych ludzi, szanujących się wzajemnie, a teraz czytam, że jestem materialistką".

Przyznała, że w "Sanatorium miłości" senior "żył w zwolnionym tempie": "Wciąż prał i prasował, chodził spać o 20:00, nie lubił spotkań towarzyskich i nie znosił alkoholu. (...) Jedno trzeba mu przyznać - był najbardziej zadbanym i najlepiej ubranym mężczyzną wśród tych, którzy byli w szóstej edycji".

Janina powiedziała, że są z Tadeuszem w kontakcie telefonicznym, ale mocno rozczarowała się jego zachowaniem. "Po finale programu zadzwoniłam do niego i powiedziałam mu, że jestem bombardowana pytaniami o naszą relację i proponuję, że będę nazywać ją tylko przyjaźnią - z naciskiem na 'tylko'. (...) Odpowiedział mi, że musimy to przedyskutować, jak przyjedzie do Warszawy. Dzień później powiedział mi, że przyjaźń to dobre słowo, a potem ukazał się ten żenujący wywiad. (...) Czy tak zachowuje się mężczyzna z klasą?".

Kobieta odniosła się również do tego, że Tadeusz podobno rozdaje (sprzedaje?) kubki i magnesy z podobizną bohaterów "Sanatorium miłości". "Na tych kubkach jest nasze wspólne zdjęcie z Martą Manowską. Ja nie wyraziłam zgody na takie rzeczy, nie wiem co na to Marta".

Czy to koniec przerzucania się oskarżeniami? Czas pokaże.

swiatseriali
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL