Sanatorium miłości
Ocena
programu
6,2
Niezły
Ocen: 1196
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Bogdan z "Sanatorium miłości" mocno do Grażyny. Takich słów nikt się nie spodziewał

Bogdan z "Sanatorium miłości" przesadził. W najnowszym odcinku randkowego show dla seniorów mężczyzna doprowadzi Grażynę do łez. Jego słowa nie spodobają się również innym uczestnikom. Czy to koniec jego dobrej passy w programie? Zobaczcie zapowiedź.

Płacz i spory w nowym "Sanatorium miłości". Uczestnicy przeciwko Bogdanowi

Płacz i rozczarowanie oraz niespodziewane zwroty akcji - tak można w skrócie opisać to, co czeka widzów w nowym odcinku "Sanatorium miłości". Choć Grażyna i Bogdan mogli być kolejną zakochaną parą w show, zauroczenie ustąpiło miejsca przykrym słowom i zawiedzionym nadziejom. W kolejnej odsłonie randkowego programu TVP dla seniorów okaże się, że Bogdan zmienił już "obiekt" zainteresowań i Grażyna może zapomnieć o kolejnej serenadzie pod balkonem w jego wykonaniu. 

Reklama

Nie dość, że podczas rejsu statkiem, w który udadzą się w następnym epizodzie uczestnicy, to Ela będzie osobą towarzyszącą Bogdana, to jeszcze mężczyzna postanowi zaśpiewać "Love Me Tender" tym razem wszystkim paniom na pokładzie - w nadziei, że, któraś z nich się nim zainteresuje. Gdy Ela przypomni, że to ją wybrał na swoją "randkę" tego wieczoru, uczestnik wyjaśni zabieganie o względy pozostałych kobiet słowami: "jak każdy facet, jestem myśliwcem i próbuję". Obserwująca to wszystko z boku Grażyna nie będzie potrafił skryć emocji. Zraniona przez odrzucenie, uroniły łzy. 

Jakby tego było mało - uczestnicy postanowią skonfrontować się z Bogdanem. Będą chcieli, by z klasą zakończył z Grażyną to, co razem zapoczątkowali, lecz on nie będzie tym zainteresowany. Wypowie przykre słowa pod adresem Grażyny, co nie wszystkim się spodoba. Czyżby mężczyzna stracił sympatię u kolegów i koleżanek z programu? 

Bogdan z "Sanatorium miłości" mocno do Grażyny. Takich słów nikt się nie spodziewał

Gdy w ostatnim odcinku "Sanatorium miłości" Bogdan i Grażyna poszli na randkę, wszystko wskazywało, że zaczyna rodzić się między nimi wyjątkowa więź. Niepokojący był jednak koniec ich spotkania. Mężczyzna migał się odpowiedzi na pytanie o kolejne wspólne wyjście. W zapowiedzi kolejnego odcinka obawy o dalsze losy tej relacji się potwierdziły. Uczestnicy 7. edycji mieli sprzeczkę.

Nie dość, że Bogdan nagle zaczął okazywać zainteresowanie Eli i to jej postanowił zrobić śniadanie w konkurencji na zmysłowy posiłek, to jeszcze wieczorem, gdy wszyscy już będą w rejsie statkiem i poproszą, by wyjaśnił Grażynie, co się stało, odpowie: "Ja nie mam Grażynce nic do powiedzenia". W dalszej części beznamiętnie rzuci: "Niech idzie do psychologa", uznając, że jako dojrzała kobieta powinna rozpoznawać, kiedy mężczyzna jest nią prawdziwie zainteresowany. 

Inni uczestnicy będą przekonani, że Bogdan powinien porozmawiać z Grażyną, wprost komunikując swoje potrzeby, ale do tego nie dojdzie

W zapowiedzi udostępnionej w mediach społecznościowych Grażyna wyznaje, że mieli niemiłą wymianę zdań, w której mężczyzna wypowiedział do niej bardzo przykre słowa, w tym wulgaryzmy. "Puknij się w ten głupi łeb" - usłyszała. Co więcej, w najnowszym wywiadzie dla Super Expressu wyjawiła, że Bogdan do dziś nie przeprosił ją za to, jak ją potraktował. Nie ma więc tutaj co liczyć na szczęśliwe zakończenie. 

ZOBACZ TEŻ: 

Przy tym serialu nie zamykaj oczu! Tak dobry, że nie chcesz nic stracić

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Sanatorium miłości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Przejdź na