Reklama

Nicolas Cage nie zamierza rezygnować z kariery! Będzie grać aż do śmierci

Nicolas Cage do tej pory zagrał w ponad stu produkcjach. I choć jego kariera w ostatnich latach mocno przygasała, udało mu się powrócić do grona wziętych hollywoodzkich aktorów. W ostatnim czasie w takich filmach jak „Świnia” czy „Prisoners of the Ghostland” i nabrał apetytu na kolejne role. Aktor w wywiadach przyznaje, że nie wybiera się na emeryturę.

Będzie grać aż do śmierci?

"Nie ma mowy o emeryturze. Kino jest dla mnie aniołem stróżem i potrzebuję go. Jestem zdrowszy, gdy pracuję. Potrzebuję takiego pozytywnego miejsca, by wyrazić moje życiowe doświadczenie. Występowanie w filmach daje mi taką możliwość. Dlatego nie zamierzam przechodzić na emeryturę. Ile filmów zrobiłem do tej pory? 117?" - powiedział Cage w rozmowie z "Entertainment Weekly".

"Ludzie często mówią mi, że za dużo pracuję. Ja im wtedy odpowiadam, że lubię pracować, bo to zdrowe, bo to daje mi szczęście. Goście tacy jak Cagney czy Bogart też zagrali w setkach filmów. (...) Kiedyś jadłem obiad z moim przyjacielem Jerrym Lewisem. Spytał mnie, ile nakręciłem filmów. Ja mu na to, że około stu. Powiedział, że dwa razy więcej od niego, bo on wystąpił w jakichś czterdziestu. Zdziwiłem się, bo nie zdawałem sobie z tego sprawy" - kontynuował Cage.

Reklama

Nie obejrzy filmu o sobie samym

Choć aktor nie zamierza przestać pracować, to w innym wywiadzie stwierdził, że niektórych swoich filmów nie zamierza oglądać. Tak będzie w przypadku zaplanowanego z premierą na przyszły rok filmu "The Unbearable Weight of Massive Talent", w którym Cage wciela się w podwójną rolę samego siebie. Nie obejrzy go, bo nie podoba mu się ekranowa wersja jego osoby. Za namową reżysera Toma Gormicana zagrał postać neurotyczną i napędzaną strachami. Cage twierdzi, że prywatnie jest zupełnie inną osobą.

Kolejnymi filmami, w jakich zobaczymy Nicolasa Cage’a będą komedia akcji "The Retirement Plan" oraz pierwszy western w bogatej karierze aktora, "The Old Way" Bretta Donowho. Niestety do skutku nie dojdzie serialowy projekt, w którym Cage miał wcielić się w Króla Tygrysów znanego z serialu dokumentalnego Netfliksa pod tym samym tytułem. (PAP Life)

Zobacz też: George Lucas zostanie bohaterem serialu dokumentalnego

kal/ gra/


PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Nicolas Cage

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje