Reklama

Joanna Koroniewska posądzona o anoreksję! Aktorka wystosowała mocny apel

Wszystko zaczęło się od niewinnego na pozór zdjęcia, które aktorka zamieściła na Instagramie. Pozuje ona na nim w naturalnym wydaniu: bez makijażu i z nonszalancko związanymi włosami, mając na sobie skąpe bikini w groszki. Choć znakomitą większość komentujących wpis osób zachwyciła młodzieńcza uroda i nienaganna figura gwiazdy, część odbiorców nie omieszkała wytknąć jej "mankamentów" sylwetki. „Anorektyczka. Okropnie pani wygląda” – głosił jeden z wielu niewybrednych komentarzy, jakie pojawiły się pod postem aktorki. Nie zabrakło też złośliwości na temat jej niewielkiego biustu.

Kontrowersyjne zdjęcie Joanny Koroniewskiej

Gdy aktorka opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym pozuje we wzorzystym bikini, większość komentujących osób zachwycała się jej młodzieńczą urodą i nienaganną figurą. Ale znaleźli się też tacy, którzy wytknęli aktorce zbyt szczupłą, ich zdaniem, sylwetkę, a nawet orzekli, że ma anoreksję. W odpowiedzi Joanna Koroniewska zaapelowała o delikatność w komentowaniu cudzego wyglądu. "Nauczmy się wyrażać swoje poglądy, bo nawet u ludzi z dystansem do siebie, do których niewątpliwie się zaliczam, takie insynuacje są wręcz niedopuszczalne" - stwierdziła.

Reklama

W reakcji na te komentarze Koroniewska postanowiła zaapelować do odbiorców o więcej empatii i wrażliwości - m.in. na takie problemy, jak zaburzenia odżywiania, które nie powinny być tematem do żartów czy pretekstem do obrażania innych. "O ile z małego biustu i dużego nosa możemy sobie żartować, sama czasami to robię, o tyle z zaburzeń odżywiania, które są bardzo poważną chorobą, a w najcięższych przypadkach kończą się śmiercią, nigdy nie powinniśmy tego robić. Nauczmy się wyrażać swoje poglądy, bo nawet u ludzi z dystansem do siebie, do których niewątpliwie się zaliczam, takie insynuacje są wręcz niedopuszczalne" - powiedziała stanowczo aktorka.

Zobacz też: Joanna Koroniewska odsłania odważnie ciało!

Koroniewska w mocnych słowach o komentowaniu wyglądu

Gwiazda opisała też swoją rozmowę z pewną kobietą, która uparcie twierdziła, że jej szczupła sylwetka jest wynikiem zaburzeń odżywiania. Jak wspomina Koroniewska, osoba ta "przeprosiła i odpuściła dopiero w momencie, kiedy uzmysłowiłam jej, jak ciężka w przebiegu może być ta choroba, oraz że tego rodzaju stygmatyzowanie może dotyczyć nawet osób z jej najbliższego otoczenia. Sama miała nastoletnią córkę" - zaznaczyła.

Aktorka podkreśliła, że na wagę danego człowieka wpływ mieć mogą rozmaite choroby, dlatego bezrefleksyjne komentowanie cudzego wyglądu może wyrządzić wiele szkód. "Empatia, empatia i jeszcze raz empatia. Przysłowie "nie rób drugiemu co tobie niemiłe" cały czas jest aktualne, nieważne czy mamy za mało czy za dużo kilogramów, musimy pamiętać, że nigdy nie wiemy co stoi za takim konkretnym przypadkiem. Może zorganizuję jakiegoś live’a na ten temat z psychologiem, bo widzę, że po wielu publikacjach takie niewybredne komentarze wciąż mają miejsce. Warto zmierzyć się z tym problemem, a nie z tego żartować" - skwitowała Koroniewska.

Fani aktorki pochwalili ją za naświetlanie tego problemu. "Brawo! Ja niestety bardzo często czytam takie komentarze na swój temat i ludzie naprawdę nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Warto się czasem ugryźć w język albo zwyczajnie powstrzymać od pisania takich rzeczy" - napisała jedna z użytkowniczek serwisu. "Dziękuję za ten post Pani Joanno, moja siostra od 22 lat choruje na anoreksję, co za tym idzie choruje cała nasza rodzina. Szlag mnie trafia jak ktoś określa tym mianem kogoś, kto zwyczajnie jest szczupły" - skomentowała inna. "Niektórzy wciąż się dziwią, że szczupli też mają kompleksy. Szanujmy siebie i innych" - napisała kolejna fanka.

Zobacz też: Blanka Lipińska szuka chętnych do zagrania w kontynuacji "365 dni". Jakie wymagania trzeba spełnić?

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje