Reklama

Trzeci sezon "After Life" hitem Netfliksa

Od piątku na platformie Netflix oglądać można trzeci sezon serialu Ricky'ego Gervaisa "After Life". Produkcja jest już hitem streamingowej platformy.

"After Life" to czarna komedia opowiadająca o mieszkającym w niewielkim miasteczku Tonym Johnsonie (Ricky Gervais). Po śmierci ukochanej żony Tony traci sens życia i postanawia popełnić samobójstwo. Ostatecznie  jednak rezygnuje z tego pomysłu i próbuje ułożyć sobie życie na nowo. '

Reklama

"After Life 3" hitem Netfliksa

W trzecim sezonie serialu bohater Gervaisa nadal opłakuje śmierć żony, Lisy. Czy jeszcze kiedyś będzie mógł cieszyć się życiem, skoro nie potrafi zapomnieć o przeszłości?

Jak poinformował na Twitterze twórca show, po jednym dniu na emisji "After Life" stał się najpopularniejszą obecnie propozycją streamingowej platformy. "Numer jeden na Netfliksie, w trendach na całym świecie, co dwie sekundy wspaniały tweet na temat [serialu]" - napisał uradowany Gervais.

Mimo iż "After Life" okazał się hitem Netfliksa, twórca serialu ujawnił, że myśl o negatywnym odbiorze wywołuje w nim ogromną presję. "Możesz stworzyć coś niesamowitego i ludzie powiedzą: 'To najlepsza rzecz na świecie, 10/10'. Ale jak tylko zrobisz coś 9,5/10 to zaraz mówią: 'Beznadzieja, najgorszy serial telewizyjny'. Więc tak, mam to na uwadze" - mówił Gervais.

"After Life": Nie będzie czwartego sezonu

Ujawnił również, że w finałowym sezonie zmianie na pewno nie ulegnie jedna rzecz: "Pies nie umrze. Nigdy" - powiedział. To ważna informacja, bo to właśnie myśl o tym, co stanie się z psem, powstrzymuje Tony'ego przed popełnieniem samobójstwa w pierwszej części serialu.

Gervais potwierdził też zakończenie przygody z "After Life". "Już postanowiłem, że nie będzie sezonu czwartego, ponieważ ta historia się skończyła" - powiedział. Oświadczył również, że najbardziej będzie mu brakować psiej gwiazdy tego serialu - owczarka niemieckiego Anti, który w filmie nosi imię Brandy. "Związaliśmy się, a ona jest cudownym psem. Właśnie skończyła 10 lat, więc wkrótce przejdzie na emeryturę. Myślę, że nie doceniam tego, jak bardzo ona się o mnie troszczy!" - wyznał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy