Iwona Wszołkówna: To ona mogła być polską Nianią Franią!
Prywatnie – partnerka 25 lat starszego reżysera Jerzego Bogajewicza i matka dwójki dzieci. Zawodowo – Jolka z "Niani" i Joanna z "Pod mocnym aniołem". Iwona Wszołkówna przybyła podbić Warszawę z Krakowa, z jedną walizką. I wciąż czeka na swoją wielką, wymarzoną rolę. 13 kwietnia kończy 45 lat.
Iwona Wszołkówna: To ona mogła być polską Nianią Franią! 6
zobacz zdjęcia
Iwona Wszołkówna: To ona mogła być polską Nianią Franią!
Prywatnie – partnerka 25 lat starszego reżysera Jerzego Bogajewicza i matka dwójki dzieci. Zawodowo – Jolka z "Niani" i Joanna z "Pod mocnym aniołem". Iwona Wszołkówna przybyła podbić Warszawę z Krakowa, z jedną walizką. I wciąż czeka na swoją wielką, wymarzoną rolę. 13 kwietnia kończy 45 lat.
1 / 6
Od zawsze aktorka?
Iwona Wszołkówna zaczynała od baletu. Jako nastolatka nie myślała o aktorstwie, do momentu, kiedy to pierwszy raz stanęła na scenie Teatru Słowackiego w Krakowie. Imponowała jej bohaterka filmu "Flashdance" . Tak jak ona, chciała spełnić swojej marzenie o wielkiej karierze…
2 / 6
Trudne początki z Tomkiem Kotem
Na podbój stolicy przyjechała z Krakowa. Była świeżo po krakowskiej Akademii Teatralnej. Jej pierwsze kroki w zawodzie nie należały do najłatwiejszych…
"Początki były fatalne. Przyjaźniłam się wówczas z Tomkiem Kotem. Oboje, jak to krakusy, z małymi walizeczkami ruszyliśmy na podbój Warszawy. Przez półtora roku walczyliśmy o pracę, próbowaliśmy się zaaklimatyzować. Wyhaczyła nas Ewa Andrzejewska, fantastyczna pani od castingu i włączyła do obsady serialu 'Camera Cafe'" – wspominała w wywiadzie dla "Gazety Olsztyńskiej".
3 / 6
Z dramatu w komedię
Nigdy nie spodziewała się, że wyląduje w komedii. To nie był jej gatunek, jednak bardzo szybko się w nim odnalazła. "(…) ja, aktorka dotąd dramatyczna, wylądowałam w serialu komediowym. I rzeczywiście mnie to bawiło" – dodała w tej samej rozmowie.
4 / 6
Mój szef = mój partner
Na planie "Camera Cafe" poznała 25 lat starszego od siebie, znanego w środowisku bawidamka, Jurka Bogajewicza. On, sławny już wtedy reżyser, miał wyruszać na podbój Ameryki. Ona, dopiero wkraczająca w świat show-biznesu, była wówczas męża. Nikt nie dawał im szans. A jednak, udało się! Para jest ze sobą do dziś, doczekali się też dwójki dzieci. Wszołkówka twierdzi, że to reżyser odkrył w niej talent humorystyczny:
"Jerzy Bogajewicz, który reżyserował seriale 'Camera Cafe” i 'Niania', a prywatnie mój mąż, wyciągnął i wyszlifował ten mój komediowy diament. Dziwny fart, ale myślę, że fajnie to wyszło".
5 / 6
Mogła być polską Nianią Franią
Mało kto wie, że niewiele brakowało, by to Iwona Wszołkówna została Nianią Franią. Niestety, między nią a bohaterką nie było chemii: " To była pomyłka. Pomysł producentki. Spróbowałam i wypadło strasznie" – tłumaczyła.
Na planie "Niani", jako Jolka, zwariowana przyjaciółka głównej bohaterki, w którą koniec końców wcieliła się Agnieszka Dygant, spędziła cztery lata. Zaprzyjaźniła się z ekipą, polubiła swoją bohaterkę, na planie urodziła i wychowała dwoje dzieci… Do dziś mówi o serialu z wielkim sentymentem.
6 / 6
Najważniejsza rola
Choć w "Pod mocnym aniołem" brawurowo zagrała Joannę, twierdzi, że jej najważniejsza rola dopiero przed nią. Ostatnio Iwonę Wszołkównę mogliśmy oglądać na dużym ekranie w 2017 roku w filmach krótkometrażowych "Ksiądz" i "Zacisze". Aktorka 13 kwietnia kończy 45 lat.