Skazana na dziennikarstwo
Praca w mediach była Hannie Lis pisana. Urodziła się jako córka Waldemara Kedaja, dziennikarza i dyplomaty, oraz dziennikarki Aleksandry Kedaj. Jej dziadek od strony matki, Stanisław Stampf’l, również był dziennikarzem oraz literatem i autorem słuchowisk radiowych. Zanim Hanna Lis podjęła pierwsze kroki w zawodzie miała już doświadczenie sceniczne.
W 1977 reprezentowała Polskę na 20. Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Dziecięcej Zecchino d’Oro. Wykonanie "Rapa rapanello" przyniosło jej nagrodę Srebrnego Cekina dla najładniejszej piosenki zagranicznej. Nie zdecydowała się jednak na studia artystyczne. Zamiast tego wybrała italianistykę. Na studiach właśnie poznała starszego o osiem lat prawnika Roberta Smoktunowicza. Para szybko zapałała do siebie uczuciem. W dniu ślubu Hanna miała zaledwie 19 lat. W trakcie trwania małżeństwa przyszła gwiazda telewizji zaczęła rozwijać swoją karierę. W 1993 roku trafiła do TVP. Miała 23 lata i zero doświadczenia w pracy przed kamerą.
"Poza ładną twarzą i dobrą dykcją prezenter nie musiał nic więcej umieć" - wspominał w rozmowie z "Przekrojem" były dziennikarz "Teleexpressu". "Mówiliśmy na nią Hanuś, bo nie do końca traktowaliśmy ją poważnie". Jej koledzy wspominali, jak w czasie obchodów zamachu na Franza Kutscherę, chodziła po redakcji pytając, kim jest ten "Kuczer".
Pierwsze sukcesy na ekranie

Za młodą dziennikarką przemawiała jednak jej ambicja oraz obycie w świecie. Wychowała się praktycznie poza Polską - we Włoszech i Szwecji. Jej ojciec pracował jako korespondent PAP-u i często przeprowadzał się z całą rodziną. Dzięki temu Hanna Lis zna kilka języków (angielski, włoski, szwedzki, francuski). Wkrótce coraz częściej pojawiała się na ekranie. Prowadziła "Teleexpress", także "Klub dobrej książki", "Twój dekalog" i "Stopklatkę". W 1994 roku Hanna i Robert Smoktunowiczowie byli świadkami na ślubie Tomasza Lisa i Kingi Rusin. Kilka lat później plotkarskie media będą chętnie przypominać o tym wydarzeniu. W 1998 roku zakończyło się małżeństwo dziennikarki i prawnika. Hanna Lis nie lubi wracać do przeszłości i komentować swojego życia prywatnego. Kilka razy zrobiła jednak wyjątek. W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem tak wczesny ślub nazwała "głupotą".
W decyzji o rozwodzie pomógł mi, paradoksalnie, ksiądz. Miałam dwadzieścia kilka lat i tkwiło we mnie wciąż idealistyczne przekonanie, że trzeba walczyć do końca. Ów zaprzyjaźniony ksiądz wyjaśnił mi, że owa "walka do końca" będzie walką do mojego końca. Więc odeszłam
Po rozwodzie związała się z przedsiębiorcą Jackiem Kozińskim, z którym doczekała się dwóch córek. Ten związek też nie przetrwał. Ambitną dziennikarkę czekała również rewolucja w życiu zawodowym. Z "Teleexpressu" odeszła z hukiem. Była w ósmym miesiącu ciąży. Od szefów dowiedziała się, że jest za stara i za brzydka. Kinga Rusin, otwiera się w nowym oknie pomogła jej znaleźć pracę w telewizji Polsat, otwiera się w nowym oknie.
Bożena Marki: Była gwiazdą TVP. Odeszła w zapomnieniu
Skandaliczny romans

To był ogromny skok zarówno w jej karierze, jak i życiu prywatnym. Od października 2004 do września 2007 prowadziła Wydarzenia w telewizji Polsat. Szefem programu był wtedy mąż jej najbliższej przyjaciółki, czyli Tomasz Lis. Po pewnym czasie współpracownicy zauważyli, że parę zaczyna łączyć coś więcej niż tylko zawodowe i przyjacielskie stosunki. Wkrótce gruchnęła wiadomość o, podejrzewanym przez ich redakcyjnych kolegów, romansie.
Nowy związek dziennikarzy wzbudził dużo kontrowersji. Media przypominały, że kilkanaście lat wcześniej Hanna świadkowała na ślubie obecnego partnera. Kinga Rusin bardzo przeżyła zdradę męża oraz przyjaciółki. W rozmowie z "Galą" Rusin nie kryła, że bardzo ją to dotknęło. Gdy rozmówczyni spytała wprost, czy można pogodzić się z tym, że mąż wiąże się z najlepszą przyjaciółką, odparła:
Jak widać można. Myślę, że jak się na mnie spojrzy, to jest to najlepszy dowód na to, że można to przepracować. Po prostu trzeba to przepracować w swojej głowie. Na pewno nie wolno odcinać od siebie przyjaciół. Wręcz przeciwnie! Ja się otoczyłam przyjaciółmi wtedy
Hanna i Tomasz Lisowie wzięli ślub w październiku 2007 roku w polskim konsulacie w Rzymie. W tym samym czasie na znak solidarności odeszła z Polsatu razem ze zwolnionym mężem i wróciła do TVP. Od 2008 roku prowadziła "Wiadomości" w TVP. Była także gospodynią programu "Temat dnia. Rozmowa jedynki".

W 2009 rozwiązano z nią umowę, przeciwko zwolnieniu zaprotestowało trzydziestu dziennikarzy. Zdaniem Piotra Farfała (w tym czasie prezesa TVP) Lis została zwolniona, ponieważ "dopuściła się poważnego naruszenia zasad etyki dziennikarskiej poprzez samowolną zmianę treści komunikatu odczytanego w głównym wydaniu Wiadomości".
W maju 2012 została prowadzącą "Panoramy" na antenie TVP2. Tym samym wróciła do pracy w mediach po 3-letniej nieobecności na antenie. Pracownicy Telewizji Polskiej protestowali wtedy przeciwko zatrudnieniu Hanny Lis w "Panoramie". Chodziło o gażę dziennikarki, która - według prasowych doniesień - wynosić miała 30 tys. złotych miesięcznie.W jednym z wydań "Panoramy" Lis zaliczyła nikotynową wpadkę. Gdy została pokazana na szerokim planie, na stole obok szklanki z wodą widzowie mogli zobaczyć także paczkę papierosów Marlboro. Zaraz po zdarzeniu dziennikarka przyznała, że była to jej wina i przeprosiła widzów.
Od razu przeprosiłam, bo to nie powinno się było zdarzyć, nie mam żadnego wytłumaczenia. Niestety, palę i bardzo wszystkich do tego zniechęcam. Był to rzeczywiście taki nerwowy moment, gdzieś tam biegłam z tymi papierosami, wpadłam do studia, położyłam na stole i tak zostało. Ale to się nie powinno było zdarzyć, więc wstydzę się bardzo do tej pory
Kinga Rusin już nigdy nie wróci do TVN? Co robi dziś gwiazda?
Nowy początek

W 2016 roku Lis ponownie została zwolniona z TVP. Dziennikarka ujawniła, że zwolnienie z TVP było jej "ostatecznym rozwodem z newsami i polityką". Wkrótce potem wzięła udział w reality show TVN-u "Azja Express". Równolegle stacja TVN Style wyemitowała pierwszy sezon jej autorskiego programu, podróżniczo-kulinarnego Bez planu. Tym samym Hanna Lis porzuciła dziennikarstwo newsowe i związała się z segmentem lifestyle.
Ktoś powiedział, że popełniam straszliwy błąd, biorąc udział w 'Azja Express', bo z niego nie będzie już powrotu do świata newsów. I świetnie, bo o to właśnie chodziło
W 2018 roku media poinformowały o jej rozstaniu z Tomaszem Lisem. Dziennikarka wróciła do swojego mieszkania na warszawskim Powiślu. Teraz mieszka z dala od stolicy. Byli małżonkowie niechętnie opowiadali o rozwodzie w mediach. W jednym z rzadkich wywiadów Lis przyznała, że trudno żyło się pod ciągłą presją mediów.
Jeśli chodzi o zmiany w moim życiu prywatnym, powiem krótko: niełatwo budować udane życie małżeńskie pod tak ogromną presją, jakiej był poddany nasz związek z Tomaszem. Nie tylko medialną, zaznaczę. Dziwię się ludziom, którzy przeprowadzają wiwisekcję swoich związków na łamach mediów. Często po latach od rozstania. Ja nie zamierzam’
Obecnie Hanna Lis nie pojawia się zbyt często w mediach oraz na ekranach. Aktywna jest za to w mediach społecznościowych. Na Instagramie komentuje m.in. sytuacje w kraju. Dziennikarka pracuje nad książką. Będzie to osobisty przewodnik po Rzymie. Z tym miastem ma wiele ciepłych wspomnień. To tu spędziła kilka lat swojego dzieciństwa. Chętnie powraca do stolicy słonecznej Italii.
14 kilometrów dziennie, tyle średnio "wykręcam" chodząc po Rzymie. Szukam nowych ścieżek, nieznanych mi miejsc (o dziwo wciąż takie są) i ziemi niezadeptanej przez turystów. Jest fantastycznie! Odkrywam "moje" miasto na nowo i obiecuję się nim z Wami podzielić, pisząc mój osobisty, bardzo prywatny przewodnik po stolicy Włoch. Tymczasem, ciao Kochani!
Czytaj również:Hanna Lis chwali się domem! Fani patrzą na coś innego!Małgorzata Ostrowska-Królikowska wspomina męża. Jej wpis rozdziera serce









