Dorota Wellman: Recepta na związek
Prywatnie dziennikarka od 1987 roku jest żoną Krzysztofa Wellmana, fotografa gwiazd. Pierwszy raz spotkali się na planie filmu "Schodami w górę, schodami w dół" - Wellman pełniła wtedy funkcję drugiego reżysera. Czasami z humorem opowiada o ich relacjach w małżeństwie. Swego czasu na łamach "Show" mówiła np. o zazdrości:
"Nie mam czasu na zazdrość. Mam zaufanie do męża, a jeśli coś ma się zdarzyć, to się i tak zdarzy. Poza tym, jestem naprawdę głęboko przekonana, że drugiej takiej jak ja nie będzie mieć".
Innym razem wyznała, że jest... zołzą. W rozmowie z "Faktem" oznajmiła:
"Doceniam w moim mężu tolerancję. Ze mną trudno żyć, a jemu się to udaje. Czasami jestem zołzą. Nie ma mnie w domu, a jak wracam, to odreagowuję emocje. Jestem niespokojna, ciągle bym coś chciała robić i trudno za mną nadążyć. Mąż wszystko toleruje i bardzo mu za to dziękuję".
A później, w tym samym wywiadzie, dała radę, jak tworzyć szczęśliwy związek.
"Kłócić się głośno i nie gromadzić złych emocji. W naszym związku szybko załatwiamy sprawy konfliktowe, by nie były jak wrzody na żołądku. Nie mamy cichych dni, bo wówczas w ludziach rośnie złość i nienawiść. Lepiej wrzasnąć raz a dobrze. Jestem w tym mistrzynią".

Dorota Wellman: Akceptacja własnego ciała
Dorota Wellman od lat mówi głośno o akceptacji własnego ciała. O swoim podejściu do ciałopozytywności mówiła w jednym z wywiadów.
"Jeśli ja mogę być modelką, to każdy może być. Po pierwsze, jestem jedyną grubą w telewizji. Uznaję, że jestem gruba, żeby inni mieli odnośnik, żeby wiedzieli, jacy są szczupli, więc jakiś przykład jest potrzebny".
Dorota Wellman: Aktorka serialowa?
Dorota Wellman ma na koncie role w serialach! W odróżnieniu od swoich koleżanek, nie wcieliła się na małym ekranie w postać dziennikarki. Zagrała w czterech filmach fabularnych: "Prawdziwe historie: Bokser", "Listy do M. 2", "Miłość jest wszystkim" i "Wałęsa. Człowiek z nadziei". W ostatniej produkcji wcieliła się w rolę działaczki Solidarności Henryki Krzywonos. Wellman wystąpiła też w pięciu serialach - "Na Wspólnej", "Niani", "39 i pół", "Naznaczonym" i "Na noże", grając m.in.... służącą!

Dorota Wellman: Nie boi się kontrowersji
Dziennikarka nie boi się kontrowersji i słynie z ciętego języka. Nie ma problemu ze szczerym komentowaniem rzeczywistości oraz spraw dotyczących kobiet. W jednym z felietonów opublikowanym na łamach "Gazety Wyborczej" ostro rozprawiła się z tematem możliwego stworzenia przez rząd "rejestru ciąż".
"Skoro ma być rejestr ciąż (brakuje jeszcze tylko oznaczeń zewnętrznych w celu łatwiejszej identyfikacji, może kolczyk w uchu jak u krowy?), to proponuję także rejestr wytrysków. Tych uzyskanych w parze i osiągniętych samodzielnie. Szczególnie gdy na lekcjach religii nasze dzieci uczą się, że plemniki to duszyczki. Zróbmy więc rejestr duszyczek. Także tych uwięzionych w prezerwatywach. Zróbmy rejestr tatusiów. Bo do dziecka trzeba dwojga" - pisała.
Dorota Wellman: Nie lubi celebrytów?
Dorota Wellman nie przepada za celebrytami. Do swojego najnowszego programu na TVN Style, w którym stara się przedstawić widzom kobiety, które inspirują i motywują do działania, nie ma zamiaru zapraszać celebrytek.
"Celebrytki nie inspirują nikogo do niczego, chyba że do kupienia nowego kostiumu kąpielowego i nowych kosmetyków firmowanych znanym nazwiskiem. My natomiast szukaliśmy normalnych, zwykłych kobiet, ale tak naprawdę one są niezwykłe" - krótko stwierdziła w rozmowie z Agencją Newseria.
Dorota Wellman i Marcin Prokop: Duet idealny
Od lat Dorota Wellman i Marcin Prokop tworzą na ekranie świetny duet. Prowadzący "Dzień Dobry TVN" są bardzo lubiani przez widzów, więc nic dziwnego, że czasami zastanawiają się, czy pomiędzy dziennikarzami prywatnie również panuje tak znakomita komitywa. Okazuje się, że tak. Dorota Wellman i Marcin Prokop często spotykają się prywatnie, a w pracy realizują szalone pomysły.
"Lubimy urwać się ze smyczy. Pamiętasz, jak pojechaliśmy na wspólny event do Wisły, ale stwierdziliśmy, że nie pójdziemy do pracy, tylko pojedziemy do Czech. I pojechaliśmy!" - mówił w tym tygodniu Marcin Prokop w cyklu "Krótka piłka" Mateusza Hładkiego.
"Raz po drodze obok była góra piasku. Zrobiliśmy sobie taki off-road, że o mało nie wywróciliśmy się na plecy tym samochodem. Raz zjeżdżaliśmy pionowo, ale było fajnie, choć myśleliśmy, że nie dojedziemy tam, gdzie mieliśmy dojechać" - dodała Dorota Wellman.







