"Nie jestem fanem pakietów streamingowych ani programów informacyjnych. Nigdy nie oglądam niczego cuchnącego lub nikczemnego" - zaznaczył w rozmowie z "Wall Street Journal" Bob Dylan wymieniając zaledwie kilka seriali, które może nazwać ulubionymi. Wśród nich znalazły się wczesne sezony serialu "Strefa mroku", "Ojciec Brown" i opera mydlana "Coronation Street" - ukazująca losy kolejnych pokoleń mieszkańców tytułowej, fikcyjnej, ulicy w Manchesterze.
Bob Dylan zagra gościnnie w "Coronation Street"?
Wieści o tej nieskrywanej sympatii Boba Dylana do "Coronation Street" dotarły już do jego produkcji. To wyznanie zdobywcy Oscara może zaowocować niecodzienną współpracą, bowiem producent, Iain MacLeod, jest gotowy zaprosić artystę do serialu i przygotować dla niego specjalną, gościnną rolę.
"Wiadomość o tym, że Bob Dylan jest widzem serialu 'Coronation Street', była dla mnie szokująca. Byłbym zachwycony gdyby pewnego wieczoru pojawił się w Rovers Return (red. fikcyjny pub pojawiający się w fabule serialu)" - przyznał w rozmowie z "Daily Telegraph" Iain MacLeod.
Jak przystało na producenta serialu, MacLeod ma już nawet wstępny zarys fabuły i pomysł w jakich okolicznościach Dylan mógłby zagościć na tytułowej Coronation Street. "Moglibyśmy napisać pewien wątek, kiedy to w trakcie nocy otwartego mikrofonu, szukając schronienia przed deszczem do pubu wchodzi tajemniczy artysta i próbuje swoich sił na scenie" - powiedział producent. Jak 81-letni artysta zareaguje na tę propozycję?



