Anna Mucha uderza w Julię Wieniawę: "Daleką drogę musi przejść"

Anna Mucha była niedawno gościem programu Kuby Wojewódzkiego. Aktorka odniosła się między innymi do kwestii nierówności płac w show-biznesie. Gwiazda oświadczyła, że kobiety wciąż zarabiają mniej od mężczyzn. Przy okazji dostało się Julii Wieniawie. Dlaczego?

Anna Mucha u Wojewódzkiego

Aktorka była niedawno gościem programu swojego byłego partnera życiowego, Kuby Wojewódzkiego. Podczas rozmowy nie zabrakło osobistych docinków, powrotów do spraw z przeszłości i wchodzenia sobie na ambicję.

Dziennikarz tak zapowiedział swoją byłą dziewczynę: "To jedna z niewielu aktorek, które widziały mnie nago".

Anna Mucha nie dała się sprowokować i postanowiła poruszyć w programie kwestie związane z nierównością płac w show-biznesie.

Reklama


Anna Mucha krytykuje Julię Wieniawę

Aktorka stwierdziła, że od lat obserwuje, jak kobiety są niesprawiedliwie wynagradzane za swoją pracę w branży filmowej. Gwiazda powiedziała, że mężczyźni wciąż zarabiają więcej i to jest bardzo krzywdzące dla płci przeciwnej.

Przy okazji Mucha skrytykowała Julię Wieniawę. Za co dostało się młodej aktorce? Aktorka zarzuciła świetnie zarabiającej młodej celebrytce, że nie solidaryzuje się kobietami walczącymi o równe zarobki dla obu płci.

Co konkretnie aktorka miała na myśli, przywołując Julię Wieniawę? Otóż, kilka miesięcy temu, w rozmowie z "Vivą", Wieniawa odniosła się do swoich zarobków. Co powiedziała?

"Dla niektórych miarą sukcesu jest sukces finansowy. Myślę, że osiągnęłam już zadowalający mnie poziom, co nie oznacza, że nie będę dalej pracować. Właśnie dzięki temu poczuciu bezpieczeństwa mogę bawić się pracą, a nie się o nią martwić" - przyznała wtedy młoda gwiazda.


swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Anna Mucha | Julia Wieniawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy