"W rytmie serca": Mateusz Damięcki na wiosnę zostanie ojcem!
Mateusz Damięcki, czyli Adam Żmuda z serialu "W rytmie serca", i jego ukochana - Paulina Andrzejewska - za kilka miesięcy powitają na świecie swe pierwsze dziecko. Radosną wiadomość potwierdził w rozmowie z jednym z tygodników ojciec aktora, Maciej Damięcki, czyli niezapomniany Jan Grzyb z "Plebanii".
Mateusz Damięcki i Paulina Andrzejewska nie kryją, że chcą spędzić ze sobą całe życie. Do tej pory - choć zaręczyli się już dwa lata temu - nie zdecydowali się jednak stanąć na ślubnym kobiercu.
- Ze ślubem wciąż czekamy, ale myślimy o powiększeniu rodziny - wyznała niedawno ukochana aktora w wywiadzie dla magazynu "Pani".
Nie jest tajemnicą, że Mateusz Damięcki od dawna stara się o unieważnienie swego pierwszego małżeństwa i czeka na wyrok sądu biskupiego w tej sprawie, by móc poprowadzić Paulinę do ołtarza i przysiąc jej dozgonną miłość i wierność w obliczu Boga. Na razie nie może tego zrobić, bo w świetle prawa kanonicznego wciąż jest żonaty...
Na początku grudnia media obiegła informacja, że odtwórca roli Adama Żmudy w serialu "W rytmie serca" i jego ukochana wkrótce zostaną rodzicami. Menadżerka aktora, Agatha Słaby-Bolińska, oficjalnie potwierdziła radosną nowinę na łamach dwutygodnika "Flesz".
- Tak, Paulina i Mateusz spodziewają się dziecka. Są bardzo szczęśliwi - stwierdziła, ale nie chciała zdradzić, czy przyszli rodzice znają już płeć dziecka, ani kiedy dokładnie maleństwo pojawi się na świecie.
Głos w sprawie ciąży Pauliny Andrzejewskiej zabrał też ojciec Mateusza Damięckiego.
- Jesteśmy szczęśliwi, że przybędzie nowy członek rodziny - wyznał Maciej Damięcki pismu "Dobry Tydzień", dodając, że bardzo się cieszy z tego, iż wreszcie zostanie dziadkiem.
Mateusz Damięcki i Paulina Andrzejewska poznali się pod koniec 2011 roku w Teatrze Syrena w czasie prób do spektaklu "Trójka do potęgi". On grał w nim jedną z głównych ról, ona - ceniona i doświadczona choreografka - odpowiedzialna była za ruch sceniczny. Podobno spodobali się sobie już podczas pierwszego spotkania, ale nie chcieli rzucać się sobie w ramiona od razu.
- Nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia - stwierdził aktor kilka lat temu, dodając, że każde uczucie musi się z czegoś rozwinąć: z fascynacji, z przyjaźni, z zauroczenia...
Wspólna praca w teatrze oraz długie i szczere rozmowy po próbach sprawiły, że Mateusz i Paulina bardzo się do siebie zbliżyli. Oboje jednak wyznają zasadę, że w miłości nic nie powinno się robić na siłę, więc... czekali, jak rozwinie się rodzące się między nimi uczucie.
- Idealny związek to związek, w którym partnerzy nie robią nic na wyrost, nie są zbyt pochopni, pozwalają życiu toczyć się własnym rytmem - powiedział kiedyś Mateusz Damięcki w wywiadzie, a pytany, jak wyobraża sobie swoją przyszłość u boku ukochanej, odpowiedział, że wie z własnego doświadczenie, że kiedy zaczyna się coś planować, zawsze wtedy pojawiają się kłopoty.
- Wolę, gdy sytuacja rozwija się powoli - stwierdził.
Dziś 36-letni aktor nie ma żadnych wątpliwości, że Paulina jest największą miłością jego życia, a ich pierwsze dziecko z pewnością jeszcze mocniej scementuje ich związek.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł "Flesz", wynika, że Mateusz i jego ukochana zostaną rodzicami na wiosnę.