"Cena miłości": No, co ja ci zrobiłem?
Cóż ci takiego zrobiłem oprócz dzieciątka? – mógłby wzorem Wiesława Gołasa zaśpiewać bohater „Ceny miłości”, nowej telenoweli znad Bosforu. Wciela się weń Murat Yıldırım.
Sawasz (w tej roli właśnie Murat, którego pamiętamy z roli Kartala w "Królowej jednej nocy") pochodzi z zamożnej rodziny. Pewnego wieczoru w barze poznaje lekko wstawioną kobietę. To Jasemin (Nurgül Yeşilçay), która przyszła do lokalu zapić smutki. Tuż przed ślubem przyłapała narzeczonego z inną kobietą. Podczas rozmowy z Sawaszem daje się ponieść namiętnościom. Po wspólnej nocy ucieka bez pożegnania.
Wkrótce potem brat Sawasza ginie w wypadku samochodowym. Tradycja nakazuje, by mężczyzna ożenił się z wdową. Tymczasem w jego życiu ponownie pojawia się Jasemin. Pamiętne spotkanie nie pozostało bez następstw. Kobieta wyznaje, że spodziewa się ich dziecka...
W odróżnieniu od serialowych zwrotów akcji prawdziwe życie Murata Yıldırıma przypomina obecnie sielankę. Aktor zakończył niedawno wojaże z poślubioną w grudniu Imane Elbani - w ramach miesiąca miodowego wybrali się m.in. na Malediwy do luksusowego (i oczywiście kosztownego) hotelu "Shangri-La".
Nie wygląda jednak na to, żeby budżet Murata znacząco ucierpiał. Po pierwsze, gwiazdor od kilku tygodni prowadzi turecką edycję "Milionerów" i zgarnia za to 150 tys. lir miesięcznie. Po drugie, ostatnio pewien marokański producent odzieży zaoferował aktorowi i jego żonie pół miliona lir (!) za udział w 30-sekundowej reklamie. Nic więc dziwnego, że w Internecie roi się od pełnych zazdrości komentarzy na temat artysty.
Yıldırım zaś nie pojmuje, skąd w ludziach tyle jadu.
- Zrobiłem komuś coś złego? - pyta.
"Cena miłości" to już trzeci serial, w którym obecnie możemy oglądać Nurgül Yeşilçay - obok "Sułtanki Kösem" i "Rozdartych serc". Fanów tej ostatniej produkcji ostrzegamy: w związku z transmisjami skoków narciarskich w niedzielne popołudnia kolejny odcinek obejrzymy dopiero 26 marca. Cierpliwości!
KLC