W ostatnim czasie kilka znanych i lubianych osób musiało zmierzyć się ze sporymi problemami. Gwiazdy informowały bowiem swoich fanów, że ich dobra padły ofiarą... rabusiów. Na jakie straty zostały narażone gwiazdy?
Klaudia Halejcio
W noworoczny poranek Klaudia Halejcio postanowiła wybrać się na spacer koło swojej wilii. Nie spodziewała się, że odkryje, że została... okradziona! Złodziej postanowił sobie przywłaszczyć jedną z betonowych kul sprzed domu aktorki.
Choć zbytnio nie przejęła się tą stratą, o incydencie postanowiła opowiedzieć na InstaStories. Najbardziej zagadkowe było dla niej, w jaki sposób ktoś był w stanie podnieść tak ciężką kulę.
- Ciekawi nas fakt, jak w ogóle ktoś to zabrał. Ja bym chciała to zobaczyć, bym stała i patrzyła. Historia polega na tym, że te kule miały być pod domem, ale jak był remont, nie można było ich wsadzić i one czekały pod bramą. One są tak ciężkie, że niczym nie było w stanie ich zgarnąć i tak się zastanawiam, jak to ktoś brał? Czym on podjechał i jak pakował to? Przecież to jest kabaret. Wziął najmniejszą co prawda, ale po co komu to? Jaki to trzeba było mieć plan, żeby coś tak ciężkiego przenieść i zabrać. Serio? To są wielkie betonowe kule, więc ja się zastanawiam, może my nie widzieliśmy jakiegoś dźwigu, który podjeżdża pod nasz płot - opowiadała.

Przemysław Borkowski
O o wiele większych stratach może mówić Przemysław Borkowski z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Tuż przed świętami w mieszkaniu kabareciarza doszło do włamania. Przykrymi doświadczeniami podzielił się w mediach społecznościowych.
"Taki to uroczy widok zastałem w piątek wieczorem po powrocie do domu. Mieliśmy włamanie. Zadzwoniłem oczywiście na policję, przyjechała ekipa techników i oto nagle wszystkie te czynności, o których dotychczas pisałem w swoich książkach, odbyły się w naszym mieszkaniu. Przedziwne uczucie. Pomieszanie przygnębienia, wk...u i mimo wszystko ekscytacji" - napisał.

- W czasie, gdy nas nie było, przyszli panowie złodzieje, wyważyli okno, weszli do środka i dokonali czynności włamania - opowiadał, zamieszczając zdjęcie ze splądrowanego domu.
Na fotografii widać porozrzucane przedmioty, otwarte szuflady i opróżnione pudełka po biżuterii. To właśnie biżuteria była głównym łupem włamywaczy.
Tomasz Stockinger
Kilka lat temu o włamaniu opowiadał również Tomasz Stockinger. Aktor padł ofiarą złodziei, którzy pod osłoną nocy wyczyścili jego domowy sejf ze wszystkich oszczędności.
- Złodzieje poczekali, gdy nie będzie mnie dłużej w domu, i pod osłoną nocy włamali się wyłącznie po to, by zgarnąć moje pieniądze. Niczego nie zniszczyli i nie nabałaganili. Dokładnie wiedzieli, po co przyszli. To przerażające! Bo skąd mieli wiedzę, co i gdzie trzymam w domu? - zastanawiał się wówczas.
- Po włamaniu wezwałem policję, ale cóż ona może zrobić, jeśli zrabowano tylko pieniądze? Złodzieje szybko je wydadzą. Moim zdaniem sprawa zostanie umorzona, bo włamania dokonali profesjonaliści i boję się, że policja ich nie znajdzie - dodawał załamany.

Katarzyna Zielińska
Ze sporymi stratami musiała mierzyć się przed laty także Katarzyna Zielińska. Aktorka padła ofiarą wyjątkowo perfidnego złodzieja, który plądrował jej apartament, podczas gdy ona, w pokoju obok pobierała lekcje angielskiego. Tuż po wejściu nauczyciela, zapomniała zamknąć drzwi na klucz, co natychmiast wykorzystał sprytny rabuś. Gwiazda straciła laptopa i cenną biżuterię.
- Pewnie ukradłby więcej, ale ona szybko zorientowała się, że ktoś jest w mieszkaniu i spłoszyła złodzieja. Był to ktoś, kto znał jej zwyczaje. Wiedział, że tego dnia o konkretnej godzinie Kasia jest zajęta. Musiał ją obserwować i wykorzystał właściwy moment - słowa przyjaciółki aktorki przytaczał tygodnik "Świat i Ludzie".

Joanna Liszowska
Joanna Liszowska blisko dwa lata temu padła ofiarą złodziei. Aktorce skradziono samochód marki Bentley o wartości prawie miliona złotych. Auto zostało skradzione spod jej domu w miejscowości Kierszek w powiecie piaseczyńskim. Policja szybko wszczęła śledztwo w sprawie.
Kilka miesięcy później funkcjonariusze natknęli się na szwedzką rejestrację bentleya gwiazdy i elementy jego karoserii w wilanowskiej dziupli, w której skradzione luksusowe auta były demontowane.







