W pozwie rozwodowym Jonas uznał małżeństwo z Turner za "nieodwracalnie zniszczone". Jednocześnie zaznaczył, że chce z nią współdzielić opiekę nad dwiema córkami. Jak stwierdził Thomas J. Sasser, jego prawnik, byłoby to w najlepszym interesie dzieci.
Chociaż para od wiosny 2023 roku mieszkała w Wielkiej Brytanii i tam chciała wychować swoje córki, dziewczynki dołączyły do ojca podczas jego trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych. W połowie września tak się jednak nie stało. Stąd pozew ze strony Turner. Według prawników gwiazdy "Gry o tron" nosi to znamiona uprowadzenia.
Według przedstawicieli Jonasa sąd na Florydzie, gdzie toczy się postępowanie rozwodowe, wydał orzeczenie zabraniające rodzicom wywożenia dzieci poza granice kraju. Turner miała je otrzymać 6 września 2023 roku. "Używanie takich sformułowań, jak ‘uprowadzenie’, w najlepszym wypadku wprowadza w błąd, a w najgorszym - stanowi poważne nadużycie" - stwierdził adwokat piosenkarza.
Jak donosi "Daily Mail", małżonkowie zawarli właśnie ugodę dotyczącą tymczasowego pobytu ich dzieci na terenie stanu Nowy Jork. Jak podkreślił przedstawiciel aktorki, decyzja ta ma "chronić najlepsze interesy małoletnich, bez uszczerbku dla roszczeń i linii obrony obu stron".
Pierwsze przesłuchanie w sprawie rozwodowej Jonasa i Turner odbędzie się 3 października w sądzie federalnym na Manhattanie.









