Polska aktorka marzyła o księciu z bajki. Znalazła go na Mazurach

Natalia Klimas - niezapomniana prezes Alicja Siedlecka z "Komisarza Aleksa" i Brygida Szumska z "Barw szczęścia" - nigdy nie kryła, że nic nie jest dla niej ważniejsze od miłości. Bardzo długo czekała na mężczyznę, który uczyniłby ją szczęśliwą, ale... "Warto było czekać" - mówi i dodaje, że kiedy poznała Mikołaja, od razu wiedziała, że to "ten jedyny", więc gdy poprosił ją, by została jego żoną, zgodziła się bez chwili wahania.

Nie jest tajemnicą, że pierwszym kandydatem na męża Natalii Klimas był Piotr Woźniak-Starak, z którym los złączył ją, gdy studiowała aktorstwo w Nowym Jorku. To dla niego zdecydowała się wrócić do Polski, była niemal pewna, że zostanie jego żoną.

Niestety, związek Natalii i Piotra rozpadł się po zaledwie 2,5 roku. Aktorka długo nie potrafiła pogodzić się z faktem, że ukochany zostawił ją lodzie.

"Był to najcięższy czas w moim życiu. Ale tak miało być, żebym poznała tę właściwą osobę" - napisała kilka lat później, wspominając byłego narzeczonego.

Reklama

Tą "właściwą osobą" okazał się warszawski biznesmen Mikołaj Bober.

Natalia Klimas: Gdy go poznała, poczuła, że "to" się wreszcie dzieje

Po rozstaniu z Piotrem Natalia marzyła, by opatrzność postawiła na jej drodze mężczyznę, którego największym pragnieniem i radością będzie uszczęśliwianie jej. Od dawna była już gotowa na założenie rodziny.

"Chciałam to zrobić, jak Bóg przykazał: najpierw zaręczyny, potem ślub, potem dzieci. W takiej właśnie kolejności" - wyznała w podcaście "Śluby gwiazd", dodając, że już traciła nadzieję na szczęście, gdy poznała Mikołaja.

"Miałam 33 lata, był sierpień, tego dnia obudziłam się w złym nastroju. Zastanawiałam się, czy kiedykolwiek spotkam mężczyznę, któremu zależeć będzie na tym samym, co mnie" - opowiadała Izabeli Janachowskiej.

Przyjaciółka aktorki zadzwoniła do niej z zaproszeniem na urodziny ich wspólnego kolegi, zaproponowała, by razem pojechały na Mazury.

"Pojechałyśmy, a tam od razu go zobaczyłam. Wysoki, przystojny, ujmujący. Oczy mi się zaświeciły, a on chyba to dostrzegł, bo podszedł, przedstawił się" - wspominała w cytowanym już wywiadzie. "Poczułam, że 'to' się wreszcie dzieje" - stwierdziła.

Natalia Klimas: Mikołaj poprosił ją o rękę w rocznicę pierwszego spotkania

Przed powrotem do Warszawy aktorka dała Mikołajowi Boberowi - swemu nowemu znajomemu - numer telefonu, ale nie liczyła, że zadzwoni. Zadzwonił następnego dnia, by zaprosić ją na kolację.

"Od razu zorientowałam się, że nie będzie mnie zwodził, że ma wobec mnie poważne plany. Dziś wiem, że to był cud, bo odnaleźliśmy się dokładnie wtedy, gdy byliśmy w pełni gotowi na poważne deklaracje" - wspominała w programie Magdy Mołek "W moim stylu".

Aktorka i biznesmen przez pierwsze miesiące, jak twierdzą, uczyli się siebie, chcieli jak najwięcej się o sobie nawzajem dowiedzieć.

W rocznicę spotkania na Mazurach Mikołaj poprosił Natalię o rękę, po kolejnych 12 miesiącach - 23 czerwca 2018 roku - wymienili się obrączkami, a po następnych powitali na świecie Zuzię.

"To wszystko działo się za każdym razem w tym samym miejscu. Na Mazurach, które są naszym rajem na ziemi" - opowiadała Natalia Klimas w "Ślubach gwiazd".

"Mikołaj krok po kroku, nie śpiesząc się, spełniał moje marzenia jedno po drugim. Kiedyś byłam chaosem, on uporządkował moje życie. Dobrze trafiłam, bo mój mąż jest ideałem, w dodatku mało gada, a dużo robi" - żartowała w rozmowie z Izabelą Janachowską.

Natalia Klimas: Razem z ukochanym stworzyła swym córkom raj na ziemi

Zuzia - pierworodna córka Natalii i Mikołaja - miała półtora roku, gdy rodzina powiększyła się o Hanię. Aktorka zdecydowała się wtedy ograniczyć aktywność zawodową, bo chciała całą swoją energię poświęcać córkom. Mikołaj okazał się wspaniałym tatą.

"Nie widziałam w swoim dzieciństwie takich ojców. Takich co przewijają, usypiają, kąpią, karmią, spacerują, przebierają" - chwaliła go żona w mediach społecznościowych.

W rodzinnej posiadłości na Mazurach Natalia i Mikołaj stworzyli dla swoich dzieci cudowną przestrzeń do zabawy, ale i do nauki. Dziewczynki są tu szczęśliwe, czują się jak w baśniowej krainie. Tu też rozgrywa się akcja baśni, którą aktorka napisała dla córek, czyniąc je również jej bohaterkami.

Mikołaj Bober jest przedsiębiorcą, prowadzi dobrze prosperującą firmę i, jak mówi jego ukochana, zapewnia całej familii bezpieczeństwo finansowe.

"Przy nim nie muszę się o nic martwić, jestem spokojna, bo wiem, że mogę na niego liczyć. Kiedyś nie umiałam rozmawiać o emocjach, nazywać je. Mikołaj mnie tego nauczył, razem uczymy tego Zuzię i Hanię" - opowiadała w podcaście.

Natalia Klimas: Jest po uszy zakochana w mężu, wręcz za nim szaleje

Natalia Klimas, pytana, na czym opiera się jej małżeństwo, bez wahania mówi, że na bezwarunkowej miłości, zaufaniu i przyjaźni.

"Relacja ma wartość tylko wtedy, gdy dwoje ludzi nie boi się dzielić ze sobą troskami i trudnymi sprawami. My mówimy sobie o wszystkim" - zapewnia.

Aktorka chętnie pokazuje w sieci kadry ze swojego życia w mazurskim raju. Śmieje się, że lubi zapraszać ludzi do swojej bajki, bo po prostu ma się czym pochwalić.

"W najśmielszych snach nie wymarzyłabym sobie takiego męża, takiego opiekuna, takiego ojca moich dzieci" - napisała pod zdjęciem Mikołaja.

"Mój mąż. Szaleję za nim" - wyznała.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Natalia Klimas
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL