Ona jest w Polsce wielką gwiazdą. Mało kto wie, że ma równie sławnego męża

Lada moment minie dwadzieścia lat od dnia, gdy Joanna Kulig po raz pierwszy spotkała Macieja Bochniaka. Aktorka i reżyser, który był wtedy... mikrofoniarzem, od razu wpadli sobie w oko, ale musiało minąć trochę czasu, zanim uznali, że nie potrafią bez siebie żyć. Dziś mówią, że to opatrzność pozwoliła się im odnaleźć. "Mam duże szczęście, że przytrafiła mi się taka miłość" - twierdzi aktorka.

Joanna Kulig była jeszcze studentką, gdy dostała swoją pierwszą rolę filmową.

"Na planie poznałam Maćka, który wtedy zajmował się dźwiękiem. Podobno, kiedy mnie zobaczył, pomyślał, że będę jego żoną. No i zostałam" - wspominała w rozmowie ze "Zwierciadłem".

Uważa, że miłość wymaga codziennej pielęgnacji

Od dnia, gdy Joanna po raz pierwszy spojrzała w oczy młodszego o dwa lata Macieja Bochniaka, lada moment miną dwie dekady.

Reklama

"Kochamy się od tamtej pory. Myślę, że chyba opatrzność nad nami czuwała, że się wtedy odnaleźliśmy i trwamy przy sobie" - opowiadała aktorka "Twojemu Stylowi".

Na początku nie byli pewni, czy uczucie, które połączyło ich w 2006 roku na planie filmu "Środa, czwartek rano", przetrwa próbę czasu. Ona szykowała się do obrony dyplomu w krakowskiej PWST, on był wziętym mikrofoniarzem spędzającym całe dnie w pracy. Nie mieli dla siebie czasu. A jednak bardzo chcieli dać sobie szansę. Teraz nie wyobrażają sobie życia bez siebie.

Gdy w 2009 roku Maciej postanowił nakręcić swój pierwszy film według własnego scenariusza, zaoferował ukochanej jedną z ról. Kilka miesięcy później stanął u boku Joanny przed ołtarzem i przysiągł, że nigdy jej nie opuści. Aktorka odwdzięczyła mu się, obiecując, że zrobi wszystko, aby był z nią szczęśliwy.

"Wyrozumiałość, wzajemne zaufanie, dawanie sobie przestrzeni" - mówi dziś, pytana o składniki przepisu na udane małżeństwo.

"Nie ma tak, że zakochujesz się raz na zawsze, uczucia wymagają pielęgnacji, a to ciężka praca" - powiedziała "Pani".

Mieszanie macierzyństwa z pracą nie wychodziło jej zbyt dobrze

Joanna Kulig nie kryje, że w jej małżeństwie zdarzały się kryzysy, ale żaden nie trwał dłużej niż chwilę. To zasługa Maćka, który jest - to słowa aktorki - uosobieniem spokoju i rozwagi.

"Jest stabilny, mądry, dobry" - komplementowała go w cytowanym już wywiadzie.

"Jest taką solidną ramą, a ja wypełnieniem. Uzupełniamy się, bardzo dobrze do siebie pasujemy pod względem osobowościowym" - dodała.

Aktorka i reżyser prawie 10 lat starali się o dziecko.

O tym, że jest w stanie błogosławionym, Joanna Kulig dowiedziała się tuż po premierze "Zimnej wojny". Gdy film dostał nominację do Oscara, była już w zaawansowanej ciąży, a jednak ruszyła na podbój Hollywood.

Jaś przyszedł na świat w lutym 2019 roku, kilka dni przed oscarową galą, gdy jego mama przygotowywała się już do zagrania w serialu "The Eddy".

"Dwa miesiące później byłam na planie w Paryżu i rwałam sobie włosy z głowy. Mieszanie macierzyństwa z pracą średnio mi wychodziło, dopiero jak Janek miał rok z hakiem, zaczęłam mieć poczucie, że jako aktorka nie muszę się napinać ponad siły. Bo najważniejsza jest rodzina" - wyznała na łamach "Zwierciadła".

Miłość męża i syna daje jej wielką siłę

Kilka lat temu Joanna i Maciej przenieśli się z Krakowa do stolicy.

"Powoli się tu zakorzeniam, a jak jestem daleko, to właśnie za Warszawą tęsknię" - mówi aktorka.

Maciej Bochniak jest jednym z najbardziej zajętych reżyserów w Polsce, ale rzadko angażuje żonę do swoich produkcji. Lubi z nią pracować, ale wie, że przenoszenie emocji z planu filmowego do domu mogłoby mieć katastrofalne skutki.

"Chciałabym, żeby dom był dla nas azylem, przestrzenią do odreagowania, odpoczynku od pracy. Miejscem, w którym możemy się spotkać jako para, jako rodzice z naszym dzieckiem" - tłumaczyła aktorka dziennikarce "Twojego Stylu".

"To, że mam męża i dziecko, to najwspanialsza rzecz na świecie, bo prowadzi do równowagi. Ich miłość mnie napędza, daje mi siłę, bez niej byłoby o wiele trudniej" - stwierdziła.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Kulig
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama