Kamil Szeptycki został aktorem w niezwykłych okolicznościach

Kamil Szeptycki
Kamil SzeptyckiŹródło: AIM

Zobacz również:

Jeździliśmy w Alpy w każde wakacje. Dorastałem w świadomości, że poza szarą Polską lat 90. istnieje coś więcej. Że są miejsca czystsze, ładniejsze, bardziej kolorowe, w których ludzie żyją spokojnie - opowiadał w wywiadzie.

Aktorstwo wyssał z mlekiem matki

Przed egzaminem dojrzałości potrącił mnie samochód. Wylądowałem w szpitalu, gdzie miałem okazję zastanowić się nad tym, co chcę w życiu robić. Dotychczas czułem się w wiecznym niedoczasie, miałem wrażenie, że życie jest kilka kroków przede mną, a ja staram się uporczywie je dogonić. Wypadek pomógł mi zwolnić - wyznał w rozmowie z "Wysokimi obcasami".
Odłożyłem egzamin dojrzałości, bo chciałem, by ta nazwa faktycznie miała z nim coś wspólnego. Zależało mi na tym, by dobrze i spokojnie się przygotować. Dzięki temu w szkole teatralnej trafiłem na wspaniały rocznik - wspomina.
Kamil Szeptycki
Kamil SzeptyckiŹródło: AIM

Żyje offline

Jestem człowiekiem lasu, miłośnikiem książki papierowej, osobą, która woli spotkać się oko w oko. Przyjaźnie nawiązywałem na podwórku, podczas zabawy zdzierałem kolana, czasem dostałem w nos. Bliżej mi do natury niż do cyberprzestrzeni. Staram się praktykować slow life, skupiać na byciu tu i teraz - opowiada o sobie.

Bez kredytu

System wmawia nam, że zaczynasz być dorosły wtedy, gdy założysz rodzinę. A ja nie mam żony, dziecka i kredytu... - mówi i dodaje, że dla niego dojrzałość to przede wszystkim dokonywanie świadomych wyborów, a nie poddawanie się presji otoczenia i spełnianie oczekiwań innych ludzi.
Źródło: AIM
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?