Jeszcze niedawno Jan Englert, otwiera się w nowym oknie miał nadzieję, że pandemia minie i pozostaną po niej jedynie złe wspomnienia. Aktor był pewien, że ludzie masowo będą się szczepić. Dziś uważa i wcale się z tym nie kryje, że ci, którzy nie zdecydowali się - jak mówi - "skorzystać z instrumentów do obrony życia", powinni być separowani od zaszczepionych.
Jeżeli ktoś świadomie wybiera i odmawia szczepienia, to on nie może później narzucać mi swoich wyborów. Wiem, że to brzmi niehumanistycznie, ale ja mam 78 lat i jestem w grupie najbardziej zagrożonych, więc wiem, co mówię, i mam do tego prawo - stwierdził w wywiadzie.
Obawa przed plajtą
Jan Englert wprost mówi, że nie boi się koronawirusa, ale tego, że ma on straszny wpływ na nasze życie. Tuż przed inauguracją sezonu 2021/2022 na scenie Teatru Narodowego, którą od lat kieruje, wyznał "Gazecie Prawnej", iż marzy, by instytucje takie jak teatry zaczęły wreszcie funkcjonować normalnie.
Zakładam, że będzie możliwość sprzedaży stu procent biletów i już nie będziemy musieli siedzieć w maskach na widowni - powiedział.
Dziś, gdy w Polsce szaleje czwarta fala pandemii, a rząd właśnie ogłosił nowe zasady bezpieczeństwa, Jan Englert obawia się, że teatry po prostu splajtują, bo przecież nie ma możliwości sprawdzania, czy ludzie przychodzący na spektakle są zaszczepieni. A skoro takiej możliwości nie ma, zajęte może zostać jedynie co trzecie miejsce na widowni...

Jan Englert, pytany, co jest - jego zdaniem - największym osiągnięciem Narodowego w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, bez wahania odpowiada, że... przetrwanie.
Fakt, że żyjemy... To jest największe osiągnięcie. Również to, że są jeszcze ludzie gotowi przyjść do teatru - mówi.
Planuje umrzeć zdrowy
Aktor, choć deklaruje, że nie obawia się koronawirusa, zaszczepił się w pierwszym możliwym terminie.
Dla czystego sumienia. Niczego się tak nie obawiam jak tego, że przyjdzie sezon na grypę i kiedy aktor zacznie mi kichać i kaszleć, to pójdzie na kwarantannę. Wtedy nasz zespół przestanie funkcjonować. Wszystko stanie, bo wszyscy znajdą się na kwarantannie - powiedział w wywiadzie na potrzeby książki "Bez oklasków".
Mam taki plan, że umrę zdrowy - dodał.








