Ewa Błaszczyk szczerze o stanie zdrowia córki. "Ona trwa"

Rok 2000 był dla aktorki Ewy Błaszczyk najtragiczniejszym w jej życiu. Dwie wielkie tragedie odebrały jej ukochanego męża, a córkę pogrążyły w śpiączce. Ola do dziś się nie wybudziła. Czy jest szansa na przełom? Aktorka opowiada o stanie zdrowia córki.

Ewa Błaszczyk wciąż walczy o córkę

2000 rok to najbardziej pechowy czas w życiu aktorki Ewy Błaszczyk. Kiedy po utracie męża, zaczęła na nowo układać sobie życie, spotkała ją kolejna tragedia. Tak tamten dzień wspominała na łamach książki:

"W upalny majowy dzień wróciłam do domu i zaczęłam z dziewczynkami przygotowania do ich sobotniego przyjęcia imieninowego w ogrodzie. Ola zapytała, czy zabiorę ją i Manię do McDonalda w niedzielę, mimo że w sobotę będzie grill. Odpowiedziałam, że tak. 'Mamcik, ty jesteś wspaniała! Ty nawet potrafisz zrobić tęczę". Była przeziębiona, więc wzięła do ust tabletkę gripexu. Następnie, już tracąc przytomność, zadała mi ostatnie pytanie: 'Co się dzieje?'" - mówiła w książce wywiadzie-rzece "Wszystko jest takie kruche".

Reklama

"Potem nastała cisza. Jakbym przestała istnieć. Jako kobieta i jako człowiek. Przez rok nie wiedziałam, co się wokół mnie działo".

"Znalazłam się w stanie, w którym trudno oddychać. Najciężej było rano. Dziwiłam się światłu. Nie mogłam się odnaleźć w miejscu ani czasie. Bardzo szybko ocknęłam się jednak z bólu, dezorientacji, bo przecież miałam obok siebie Olę. Musiałam przy niej być i ją ratować. Prawie fizyczny ból odczułam dopiero, kiedy EEG robione Oli zaczęło falować, oznaczając, że jest lepiej..." - zwierzała się gwiazda.

Dziś, po ponad 20 latach od tamtych wydarzeń, Ewa Błaszczyk wciąż walczy o zdrowie córki i jak przyznała w ostatnim wywiadzie, zupełnie nie ma czasu na odpoczynek.

"Ja już nie ogarniam, kiedy są święta, gdzie długi weekend. To jest dla mnie bardzo obce. Wiem, że ludzie coś takiego przeżywają, ale to mnie nie dotyczy. Staram się jakoś poruszać między zawodem, fundacją, wyzwaniami rodzinnymi i to jest strasznie dużo. Myślę, że to jest na trzy, cztery życiorysy. [...] Kiedyś to życie było inne, miałam autoświadomość, a teraz jest to nieustanny pęd" - mówiła.

Gwiazda zdradziła także, jak obecnie czuje się jej córka.

"Ona trwa. Powinna się jakoś degenerować i psuć przy tak długim leżeniu, a się lekko poprawia, więc te wektory zupełnie się nie zgadzają. Myślę, że jest jeszcze jakiś inny plan" - powiedziała ostatnio Błaszczyk w rozmowie ze "Światem Gwiazd".

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Błaszczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy