Reklama

Dagmara Kaźmierska: Królowa życia była w piekle. Napisała o tym książkę

Dagmara Kaźmierska czołowa bohaterka kontrowersyjnego show TTV "Królowe życia", nie wypiera się tego, że sąd skazał ją na trzy lata więzienia za sutenerstwo, a jej ówczesny mąż Paweł odsiedział wyrok za zabójstwo. Teraz 47-latka ze szczegółami opisała, jak to się stało, że trafiła za kraty i jak wyglądało jej życie w więzieniu!

22 listopada w księgarniach w całej Polsce ukaże się druga część bestsellerowej biografii Dagmary Kaźmierskiej "Prawdziwa historia Królowej Życia. Za kratami". Natomiast już 30 października o godz. 14:00 będzie można spotkać się z celebrytką podczas Targów Książki w Krakowie.

Dagmara Kaźmierska: Od właścicielki klubu nocnego do gwiazdy telewizji

"Druga część bestsellerowej 'Prawdziwej historii Królowej Życia' to porażająco autentyczna opowieść o życiu w więzieniu i o wielkiej miłości - do syna i męża. A także o niezwykłej przemianie, jaką autorka przeszła od niepokornej - jak sama pisze - "niedobrej" właścicielki nocnego klubu do dojrzałej, świadomej gwiazdy telewizji" - czytamy w zapowiedzi nowej książki.

Reklama

- W więzieniu przeszłam ekspresowy kurs dojrzewania. Wyższą szkołę życia w pigułce - wspomina Dagmara Kaźmierska.

- Więzienie nauczyło mnie pokory i tego, że to wcale nie pieniądze są w życiu najważniejsze. Bez wielu rzeczy, o których człowiek myśli, że musi je mieć, że są niezbędne do życia, po prostu można się obejść. I to bez większego problemu. Teraz wiem, że nie ma nic droższego niż wolność, zdrowie, rodzina. Wszystko inne nie ma znaczenia - z perspektywy czasu ocenia królowa życia.

Dagmara Kaźmierska: Więzienie szkołą życia

Dagmara Kaźmierska w Zakładzie Karnym we Wrocławiu, gdzie odsiadywała wyrok, spotkała różne kobiety.

- Na ogół były w porządku  - przyznaje celebrytka z Kotliny Kłodzkiej.

"Żyj i daj żyć innym" to zasada, która w pudle ułatwia funkcjonowanie bardziej niż gdziekolwiek indziej - dodaje.

Według królowej życia do więzienia niejednokrotnie trafiają osoby, o których nawet przez sekundę nikt by nie pomyślał, że mogą się tam znaleźć. Nie tylko patologia. Również panie z tzw. wyższych sfer, na przykład pani prezes banku, dyrektor, prawniczka czy główna księgowa. Słowem, przestępstwa popełniają też normalni na pozór ludzie - lekarze, posłowie i dziewczyny pochodzące z dobrych domów.

- Dlatego zawsze powtarzam - nie wyrzekaj się nigdy więzienia ani szpitala, bo nie wiadomo, czy kiedyś tam nie trafisz - z rozbrajającą szczerością kwituje Dagmara Kaźmierska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy