Agnieszka Włodarczyk w basenie z synem! Tak spędziła wakacje

Justyna Miś

Oprac.: Justyna Miś

Agnieszka Włodarczyk
Agnieszka WłodarczykMWMedia

Agnieszka Włodarczyk - kariera, Instagram

Agnieszka Włodarczyk - rodzina

Milan Karaś 07.07.2021; Pierwsze dni w domu, wszystko nowe dla nas i Milusia, pierwsze drzemki, pierwsze przewijanki, kąpiel. Uczymy się siebie każdego dnia i każdego dnia jest coś nowego.
Nigdy wcześniej nie czułam się tak dobrze ze sobą i we własnej skórze, mimo, że jest teraz obiektywnie w najgorszym stanie, nigdy wcześniej nie czułam, że jestem we właściwym miejscu, nie podejrzewałam, że mogę tak kochać… Magia. Zrobię wszystko, co mogę, żeby nasz chłopczyk czuł się kochany i zaopiekowany, żeby mógł przeżyć swoje dzieciństwo jak dziecko i żeby nie musiał zbyt wcześnie dorosnąć, jak ja…

Agnieszka Włodarczyk o podróżach

Wiecie, że sporo podróżuję, często wracam w te same miejsca z konkretnych powodów. Zwykle tym powodem jest pogoda. Nie znoszę zimna, chmur i deszczu. Pewnie już zauważyliście, że nigdy nie jeżdżę na narty. Tak, śnieg jest boski pod warunkiem, że patrzę na niego przez szybę w góralskim domku a w tle pali się kominek. Już tak mam. Trudno. Wracając zatem do wakacji. Wybieram kierunki, dzięki którym ucieknę od zimna. Kocham Azję, ale nie zawsze mam ochotę lecieć tak daleko, szczególnie z małym bobasem, rowerem i trenażerem. Zostaje Hiszpania i Włochy no i tak jak rok temu Dubaj. Czyli do 6 h w samolocie. Ten ostatni jest moim absolutnym odkryciem.
Świetne i prawie puste trasy rowerowe, porządne baseny sportowe i klimat.
Lepsza kuchnia, lepsza kawa, bardziej rodzinnie. No i ten język. Od razu poprawia mi humor. Czuję się tam jak w domu. A Wy, jakie macie preferencje i czym się kierujecie, wybierając miejsce na wypoczynek?
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?