Reklama

The Walking Dead

Żywe trupy

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 425
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Moses J. Moseley nie żyje. Gwiazdor "Żywych trupów" miał 31 lat

Moses J. Moseley został znaleziony martwy w Stockbridge, w stanie Georgia - donosi portal TMZ, który jako pierwszy poinformował o zdarzeniu. Przyczyną śmierci aktora był postrzał. Policja na razie nie komentuje śledztwa.

Nie żyje Moses J. Moseley

Aktor zmarł w ubiegłą środę (26 stycznia), jednak informacja o jego śmierci została podana do informacji publicznej dopiero teraz. Według doniesień portalu TMZ, ciało aktora, z raną postrzałową, znaleziono w samochodzie zaparkowanym tuż obok autostrady.

Wcześniej rodzina Moseleya zgłosiła jego zaginięcie, gdyż od niedzieli 23 stycznia nie dawał znaku życia. Policja bada wszelkie tropy, w tym samobójstwo. Emocje wywołuje bardzo młody wiek aktora - miał zaledwie 31 lat.

Moseleya pożegnał jego agent:

"Był kochany przez wszystkich, którzy go znali. Miał takie jasne światełko w oczach" - powiedział w oświadczeniu dla magazynu "People" menedżer Moseleya.

"Moses był niesamowitą osobą i każdy, kto miał okazję go poznać, mówił, że czynił jego dzień niesamowitym. Był bardzo utalentowany, był wspaniałym przyjacielem. Uwielbiał pracę w show-biznesie" - dodał.

Reklama

Moses J. Moseley: Kariera

Moseley najbardziej znany był z roli Mike'a, jednego z zombie Michonne (w tej roli Danai Gurira) w "Żywych trupach" (w 2012 i 2015 roku).

Po wiadomości o śmierci gwiazdy serialu, stacja AMC w poniedziałek wydała oświadczenie w mediach społecznościowych:

"Nasze myśli i modlitwy są z Mosesem J. Moseleyem".

Oprócz "Żywych trupów", Moseley pojawił się także w filmie z 2017 roku "Attack of the Southern Fried Zombies".

Inne jego projekty to "Radośnie śpiewajmy", "Stażyści", "Queen of the South", "Watchmen: Strażnicy" i "Blood Scroll: Horror Stories".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy