Reklama

Muñeca brava

Zbuntowany anioł

Ocena
serialu
9
Bardzo dobry
Ocen: 437
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Zbuntowany anioł": Natalia Oreiro znowu w Polsce!

Ostatni raz odwiedziła nasz kraj w grudniu 2002 i wystąpiła na koncercie sylwestrowym TVP 1. Fani nie tracili nadziei, że Natalia Oreiro zawita jeszcze do Polski. Ich marzenia spełniły po 11 latach. Oto nasza relacja z jej pobytu we Wrocławiu.

Wrocław, 13 grudnia, godzina 20.00. W holu Hotelu Radisson Blu zebrało się kilkudziesięciu fanów Natalii Oreiro oraz przedstawiciele mediów. Wielbiciele ściskali w rękach płyty i zdjęcia oraz małe upominki dla Urugwajki. Wkrótce okazało się, że konferencja prasowa opóźni się o kilkadziesiąt minut, ponieważ bagaże ze strojami oraz akcesoriami do makijażu aktorki nie dotarły jeszcze z Warszawy.

Arbuzy i Bieber

Reklama

Gdy Natalia w końcu przyszła na konferencję, przeprosiła za spóźnienie - O tej godzinie bez makijażu wyglądałabym jak potwór - stwierdziła żartobliwie. Aktorka wyznała m.in., że otrzymuje od fanów z Polski wiele rysunków. Jako fanka ekologii uprawia własny ogródek i marzy, że uda jej się wyhodować arbuzy. Opowiadała również o swoim synku, który tak swobodnie czuje się na scenie, że może zostać drugim Justinem Bieberem.

Twarzą w twarz

Zaraz po konferencji na Oreiro rzucili się wielbiciele, a ja czekałam na indywidualny wywiad z aktorką. Byłam zaskoczona, gdy Naty serdecznie mnie uściskała i ucałowała. Bardzo ucieszyła się z prezentu od redakcji, czyli drewnianej kolejki dla dzieci. Stwierdziła, że Merlin na pewno nie śpi, więc od razu będzie mógł się nią pobawić. Żałowałam, że miałyśmy tak mało czasu, ponieważ Natalia jest świetną osobą, bardzo ciepłą i serdeczną. Zaraz po zakończeniu naszej rozmowy znowu porwali ją fani, bo każdy chciał mieć autograf i zdjęcie ze swoją idolką.

Muzyczne show

Następnego dnia punktualnie o 19.00 w Hali Orbita rozpoczął się długo wyczekiwany koncert. Na rozgrzewkę gwiazda zaśpiewała swój największy hit, czyli "Cambio dolor". Nie zabrakło przebojów znanych ze "Zbuntowanego anioła" i "Kachorry", takich jak "Me muero de amor" czy "Cuesta arriba, cuesta abajo", jak również nowszych utworów, np. "Como una loba". Natalia kilkakrotnie zmieniała swoje sceniczne kreacje, wykrzykiwała do publiczności zdania w języku polskim i zachęcała do tańca. W niektórych utworach tryskała energią i seksapilem, w innych była liryczna i romantyczna. Wbrew krążącym opiniom, koncert okazał się sukcesem, sprzedano ponad 1500 biletów. Niestety ze względu na pogodę wielu fanów nie dojechało na imprezę.

AKW

Świat Seriali

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Natalia Oreiro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje