Reklama

X Files

Z Archiwum X

Ocena
serialu
8,1
Bardzo dobry
Ocen: 295
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Z Archiwum X": Fox stracił iskrę?

W nowej odsłonie Mulder i Scully nie są w najlepszej formie. Oboje przeszli depresję i są ścigani przez duchy przeszłości. Na prośbę pewnego showmana zgadzają się zbadać kolejny tajemniczy przypadek.

Postać Muldera narodziła się na początku lat 90. w głowie twórcy serialu Chrisa Cartera.

Reklama

- Pragnąłem, by był jak młodszy kolega, a może nawet brat bliźniak agenta Coopera z "Miasteczka Twin Peaks". Ten serial stał się dla mnie jedną z ważniejszych inspiracji podczas tworzenia "Z Archiwum X". Chciałem przenieść do swojego serialu ten mroczny klimat znany widzom z produkcji Lyncha - wspomina producent. Początkowo jednak stacja FOX nie widziała w nim potencjału, ale przekonała się do niego dwa lata później (wiosną 1992 r.).

Mieszane uczucia


W tym czasie David Duchovny świętował swoją trzecią rocznicę mieszkania w Los Angeles. Nastawiony na karierę filmową, w 1993 r. dostał scenariusz pilota "Z Archiwum X".

- Zależało mi na tym, by mieć na czynsz. UFO, kosmici to zupełnie nie moja bajka. Nie wierzę w takie rzeczy. Ale kiedy przeczytałem scenariusz, wiedziałem, że jest to dobrze napisany serial i bohater - pierwszy nie taki sztywny agent FBI. Myślałem jednak: kto będzie chciał oglądać serial o obcych? Nie czułem tego. Byłem w szoku, kiedy stał się takim hitem - wspominał ostatnio Duchovny. Carter pamięta, że aktor wypadł na castingu świetnie, ale... za wolno wypowiadał swoje kwestie.

- Pomyślałem, że "poczuł" postać, ale chyba nie grzeszy inteligencją. Szybko jednak zrozumiałem, że nie ma lepszego kandydata do tej roli. Podobnie jak u Muldera, jest w nim coś intrygującego - mówi twórca serialu.

Z kolei jego kolega Frank Spotnitz dodaje: - David od razu wczuł się w rolę. Sam od początku wykreował bezpardonowe podejście do swoich dziwnych wierzeń, które na przestrzeni lat stało się cechą charakterystyczną agenta.

Naznaczony

10 września 1993 r. świat poznał Foxa Muldera, jednego z najlepszych, choć niepokornych agentów FBI, pracującego w "Archiwum X", specjalnej jednostce federalnej zajmującej się niewyjaśnionymi zjawiskami. Od dziecka był zainteresowany, momentami obsesyjnie, tą tematyką (UFO, czarna magia). Dla niego nie było granicy między tym, co możliwe, a co nie. Wydarzenia sprzed lat rzuciły cień na jego późniejsze życie. Miał 12 lat, gdy jego młodsza siostra, Samantha, zniknęła z rodzinnego domu.

- Podczas seansu hipnozy przypomniałem sobie wszystko. Widziałem jasne światło na zewnątrz i czułem czyjąś obecność w pokoju. Byłem sparaliżowany. Nie mogłem odpowiedzieć na wołanie siostry o pomoc. Te rzeczy istnieją - zapewniał w pilocie nowo przydzieloną mu partnerkę, Danę Scully, dodając: - Prawda jest gdzieś tam.

Życiowy nieład


Nonszalancki, cyniczny, o nietuzinkowym poczuciu humoru. Początkowo wydawało się, że sfera prywatna Foxa nie istnieje. W jego życiu nie było żadnych kobiet. Wyjątek stanowiła wspominana bliska przyjaciółka z okresu studiów, Pheobe Green.

Często nękany przez bezsenność agent nie sypiał w swoim łóżku, a zamiast tego drzemał przy włączonym telewizorze na kanapie. A ją, jak i całe mieszkanie, widzowie poznali dopiero w 6. serii. Wówczas przypominało ono zagracony schowek, zasypany śmieciami (w tym łupinami od słonecznika) od podłogi aż po sufit. Ten z kolei przyozdobiony był... powbijanymi w niego ołówkami. - Słonecznik przyszedł mi do głowy po tym, jak sam pracując nad scenariuszem, nałogowo go jadłem. Uznałem, że ołówki doskonale będą oddawać porywczy charakter Muldera - wyjaśnił Carter. Dopiero po "spotkaniu" z mężczyzną w czerni - kiedy to ten przejął życie Muldera - Fox odmalował swoje mieszkanie i wstawił do niego... łóżko wodne.

A skoro o tym mowa. Fani "Z Archiwum X" skrzętnie odnotowali, że przystojny agent miał jeszcze jedno - bardziej pikantne - hobby: pornografię. Na podłodze w mieszkaniu prócz śmieci można było dostrzec pudła z magazynami dla panów, np. "PlayPen". On sam nie krył się z oglądaniem newsów dotyczących sex biznesu oraz filmów dla dorosłych. Zdarzało się też, że dzwonił na sekstelefon. - Jeśli zaś chodzi o porno... To robota scenarzystów - Jamesa Wong i Glena Morgan. Co ich natchnęło? Pytajcie mnie... Sam chciałbym wiedzieć, ale może lepiej nie wnikać - żartował Carter.

Cienie przeszłości


Nie mniej energii niż rozwiązywanie kolejnych zagadek nie z tego świata, zajmowało agentowi zwalczenie osobistych demonów. Na liście których, prócz arsonfobii, znajdowało się jedno zło ucieleśnione - "Palacz". Tajemniczy mężczyzna, którego stopniowe poznawanie było dla Muldera równoznaczne z odkrywaniem sekretów swojego pochodzenia. Po raz kolejny trafne okazało się powiedzenie Foxa: - W rzeczywistości nic nie jest tym, czym się wydaje.

Przyjaźń czy kochanie?


Nie ma jednak co ukrywać, że najwięcej emocji widzom jak i samemu Mulderowi dostarczało platoniczne, a czasem i nie, romansowanie z partnerką, Daną Scully.

- Ten facet powinien wkładać swoją energię w pracę, a zamiast tego spala ją na dochodzenie do tego, co jest między nim a Scully - zażartował kiedyś sam Duchovny.

Pytanie, kiedy agenci będą razem, było jednym z głównych wabików na widzów serialu, którzy z wypiekami na twarzy śledzili dalsze perypetie pary przyjaciół.

- Połączyła nas niesamowita chemia. Wielu przekładało ją wówczas na życie prywatne. Po prostu była między nami taka więź, której nie sposób nie było nie dostrzec na ekranie. A fakt, że bohaterów ciągnęło do siebie, tylko bardziej podkręcał zainteresowanie, co dalej - wyznał David. Choć przez większą część produkcji twórcy nie rozpieszczali widzów, na koniec nie zawiedli ich oczekiwań - Fox i Scully byli razem. Niestety, nie na długo. Już w pilocie miniserialu z 2016 r. okazuje się, że agenci rozstali się i nie wzięli ślubu, wbrew pojawiającym się wcześniej plotkom.

- Uznałem, że tak będzie uczciwie. To świetny psychologicznie punkt wyjścia dla ponownego otwarcia "Archiwum X". Jak będą współpracować, skoro ich drogi rozeszły się? - tłumaczył Carter oburzonym fanom.

A Duchovny dodał: - On i Scully są w zupełnie innym miejscu, niż byli kiedyś. Brak w nich energii, zapału i chęci. Nad ich życiem zawisły cienie przeszłości. Czy uporają się z nimi?

Świat Seriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje