"Wiedźmin": Polski serial, który podzielił widzów. Katastrofa czy sentymentalna podróż?

"Wiedźmin" obecnie znany jest na całym świecie za sprawą produkcji netfliksowej z Henrym Cavillem w roli głównej. 20 lat temu, gdy powstała polska wersja nie dało się nie zauważyć mankamentów produkcji. Niezbyt wiarygodna gra aktorska to tylko jedna z wielu wad serialu. Niektórzy Polacy nadal z sentymentem wracają do "Wiedźmina", inni uważają, że była to wielka klapa, o której lepiej szybko zapomnieć.

"Wiedźmin", czyli polski serial telewizyjny z gatunku fantasy emitowany był od 22 września do 15 grudnia 2002 na antenie TVP2. Został oparty na serii opowiadań Andrzeja Sapkowskiego ze zbiorów "Ostatnie życzenie" i "Miecz przeznaczenia".

Produkcja liczyła 13 odcinków, trwających około 45 minut. Przy pracy nad serialem powstał także film pełnometrażowy.

"Wiedźmin": Niespodziewany sukces

Kiedy w 1986 roku Andrzej Sapkowski wysyłał na konkurs "Fantastyki" opowiadanie "Wiedźmin", nie przypuszczał, że stworzona przez niego postać stanie się najsłynniejszym i najbardziej oryginalnym bohaterem polskiej literatury fantasy.

Reklama

Wiedźmin Geralt z Rivii zarabia na życie jako płatny zabójca potworów. Z czasem zaczyna sobie jednak zadawać pytanie, kto jest gorszy: monstra, które zabija, czy ludzie, od których przyjmuje zlecenia.

Emocje wśród fanów prozy Sapkowskiego budziła kwestia obsady: tytułową rolę, nieco na przekór swojemu dotychczasowemu filmowemu emploi zagrał Michał Żebrowski, a jego ukochaną Yennefer - Grażyna Wolszczak. Poza tym na ekranie pojawia się m.in. Zbigniew Zamachowski, Andrzej Chyra, Anna Dymna i Ewa Wiśniewska.

Serial zasłynął też bardzo niskiej jakości efektami specjalnymi i kiepską charakteryzacją. W krótkim czasie "Wiedźmin" Brodzkiego stał się synonimem zmarnowanej szansy i bylejakości.  

W 2015 roku na stronie Change.org pojawiła się petycja Adriana Wojtasa, Polaka mieszkającego w Irlandii i fana "Wiedźmina", skierowana do stacji STARZ, HBO oraz serwisu Netflix z prośbą o zrealizowanie serialu na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego.

Po zaledwie trzech latach doczekaliśmy się "Wiedźmina" realizowanego przez Netflix.

"Wiedźmin": Dlaczego polski serial nie spełnił oczekiwań widzów?

Serial "Wiedźmin" został wyemitowany na antenie Telewizji Polskiej w 2002 roku. W tamtym czasie Sapkowski cieszył się sporym poważaniem społeczności fanów polskiej fantastyki, a stworzenie serialowej adaptacji jego twórczości przez wielu uznawane było za wielkie wyróżnienie.

Jednak poprzeczka postawiona była zbyt wysoko. Przeniesienie na szklany ekran magicznego, brutalnego i przepełnionego romantycznym idealizmem świata okazało się niebywale trudnym zadaniem. Widzowie zwracali uwagę na niedociągnięcia związane z niskim budżetem produkcji. 

Efekty specjalne, które zastosowano w produkcji, nawet w czasie premiery serialu można było uznać za mało zaawansowane. Przykładem tego może być złoty smok, w którego przemienia się Borch Trzy Kawki. Scena, w której Geralt odkrywa, kim jest napotkany przez niego jegomość, do dziś wywołuje na twarzach fanów pobłażliwy uśmiech.

Widzowie nie mogli przy tym przeoczyć niezbyt wiarygodnej gry aktorskiej, która znacznie utrudniała odbiór produkcji. Aktorzy kilkukrotnie byli przyłapywani na patrzeniu prosto w oko kamery, a granym przez nich bohaterom często brakowało odpowiedniej maniery.

Dodatkowo, w odczuciu niektórych serial liczył na naiwność fanów, pozostawiając niektóre sceny ich wyobraźni. Przykładem z tego jest walka, którą Geralt toczył na bagnach. Bohaterski wojownik rzucał się w wodzie, udając, że jest atakowany przez krwiożerczego potwora. 

Być może polski "Wiedźmin" zasłużył na krytykę. Wśród fanów przygód Geralta z Rivii nie brakowało jednak osób, które za wszelką cenę starały się uchronić honor produkcji. Wskazywały one przede wszystkim na wyjątkową ścieżkę dźwiękową. W ich odczuciu Zbigniew Zamachowski stanął na wysokości zadania, wcielając się w postać sławnego barda i wykonując napisane przez niego utwory. Mówiono też o tym, że twórcy starali się zachować realizm świata opisanego przez Sapkowskiego poprzez ukazanie polskich krajobrazów.

Jak zmienili się aktorzy "Wiedźmina"?

Dla wielu aktorów, którzy wystąpili w polskiej produkcji, role w wiedźmińskim uniwersum były jedynie przystankiem na drodze kariery. W produkcji wystąpili Michał Żebrowski (jako Geralt z Rivii), Zbigniew Zamachowski (jako Jaskier), Grażyna Wolszczak (jako Yennefer) i Jerzy Nowak (w roli Vesemira).

Wszyscy aktorzy z powodzeniem kontynuowali swoje kariery. Tak zmienili się od czasu swoich występów w polskim "Wiedźminie":

Michał Żebrowski

Michał Żebrowski po zakończeniu pracy na planie "Wiedźmina" wystąpił w takich produkcjach jak "Stara baśń", "Pręgi" i "Senność". Od 2012 roku możemy oglądać go w roli Andrzeja Falkowicza w "Na dobre i na złe".

Zbigniew Zamachowski

Zbigniew Zamachowski pojawił się między innymi w "Bao-bab, czyli zielono mi", w "Dublerach" i w "Naznaczonym". W 2021 roku mogliśmy zobaczyć go w "Układzie", w "Sexify" i w "Misji".

Grażyna Wolszczak

Po pamiętnej roli w polskiej wersji "Wiedźmina" Grażyna Wolszczak zagrała między innymi w "Pierwszej miłości", w "Wojnie żeńsko męskiej" i w "Zmianie". Niedawno wystąpiła w filmie "Asymetria".

Jerzy Nowak

Kiedy przyszedł czas pożegnać się z rolą Vesemira, Jerzy Nowak przyjął ofertę angażu w serialu "Quo Vadis". Później zagrał w takich produkcjach jak "Rysa" i "Mistyfikacja". Jego ostatnią rolą był Leonard w filmie "Sierpniowe niebo. 63 dni chwały". Aktor zmarł 26 marca 2013 roku.

"Wiedźmin": Kiedy premiera trzeciego sezonu netfliksowej produkcji?

Pomimo kilku problemów towarzyszących realizacji zdjęć do trzeciego sezonu opartego na prozie Andrzeja Sapkowskiego serialu Netfliksa, prace na planie w końcu udało się zakończyć. 

Za ciężką pracę na planie trzeciego sezonu "Wiedźmina" podziękował wcielający się w tytułową postać Henry Cavill. 

"Cóż to był za sezon! Dziękuję naszej ekipie za determinację i poświęcenie w trakcie bardzo trudnych zdjęć. Mam nadzieję, że wszyscy udamy się teraz na zasłużony odpoczynek" - napisał.

Zdjęcia do trzeciego sezonu "Wiedźmina" rozpoczęły się w marcu tego roku. Obok Cavilla wystąpią w nim m.in. Freya Allan i Anya Chalotra. Tym razem ekipa serialowa zawitała do Włoch, Słowenii, Chorwacji, Walii, Maroka oraz na Saharę. Zdjęcia realizowane były też w angielskim Longcross Studios.

Choć filmowanie trzeciej odsłony serialowego "Wiedźmina" zakończyło się zgodnie z planem we wrześniu, wcześniej ekipa nie uniknęła drobnych kłopotów i opóźnień. W lipcu Cavill odebrał pozytywny wynik testów na COVID-19, jednak szybko doszedł do siebie i mógł kontynuować pracę. Twórców serialu czeka teraz praca w postprodukcji, co w przypadku takich projektów trwa zwykle kilka miesięcy. Dlatego trzeciego sezonu "Wiedźmina" można się spodziewać najwcześniej w połowie przyszłego roku. Żadne daty nie zostały jednak jeszcze oficjalnie podane.

"Wiedźmin": O czym opowie 3. sezon?

Podczas gdy władcy, czarodzieje i potwory Kontynentu usiłują schwytać Ciri, Geralt wywozi ją z Cintry, by chronić swoją na nowo zjednoczoną rodzinę przed tymi, którzy jej zagrażają. Yennefer, której powierzono szkolenie Ciri, prowadzi ich do chronionej twierdzy w Aretuzie, gdzie ma nadzieję dowiedzieć się czegoś więcej o niezwykłych mocach drzemiących w dziewczynie. 

Okazuje się jednak, że trafiają w sam środek konfliktu pełnego skorumpowanej polityki, czarnej magii i nikczemności. Muszą walczyć i postawić wszystko na jedną kartę - lub ryzykować, że stracą siebie na zawsze - brzmi fabularna zapowiedź trzeciego sezonu "Wiedźmina".

Zobacz też:

"Rodzina zastępcza": Tomasz Dedek kończy dziś 65 lat!

Anna Korcz lubi błyszczeć nie tylko na ekranie. "Jestem trochę próżna"

"Rojst 3": Polska produkcja powraca na Netfliksa. To już oficjalne!

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: "Wiedźmin"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy