Reklama

W rytmie serca

Ocena
serialu
9,7
Super
Ocen: 6110
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"W rytmie serca": Piotr Fronczewski chce grać do końca...

Piotr Fronczewski, czyli doktor Michał Zych z serialu "W rytmie serca", który już kilka lat temu osiągnął wiek emerytalny, a od pewnego czasu ma poważne problemy ze zdrowiem, ani myśli zrezygnować z pracy. - Aktorstwo jest jak narkotyk, więc dopóki reżyserzy będą mnie zapraszali, zamierzam grać, bo jestem... uzależniony - mówi.

Piotr Fronczewski nie potrafi żyć bez pracy. Twierdzi, że próbował zrobić sobie przerwę od aktorstwa, ale szybko znudził go żywot emeryta.

Reklama

- Myślałem, że na emeryturze będzie lepiej i lżej, ale jest gorzej i trudniej - żartuje i dodaje, że nie umie... odpoczywać.

Niestety, jakiś czas temu aktor podupadł na zdrowiu. W swym ostatnim wywiadzie wyznał, że rok temu miał atak serca, trafił do szpitala i na stół operacyjny.

- Byłem w kinie, gdy poczułem, że coś dzieje się w mojej klatce piersiowej. Pierwszy atak był agresywny... Nie wiedziałem, czy serce wyskoczy mi uszami, nosem, ustami - zwierzył się w programie "Nie ZŁY Pacjent".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje