Reklama

Grzegorz Damięcki przez niewłaściwą szczepionkę otarł się o śmierć!

Grzegorz Damięcki to ostatnio jeden z najbardziej zapracowanych polskich aktorów. Gra w filmach i serialach, a także na deskach teatralnych. Spełnia się również w dubbingu. Na przełom w swojej karierze musiał czekać jednak bardzo długo, bo blisko ćwierć wieku. Dopiero od niedawna można go podziwiać w pierwszoplanowych rolach, dzięki którym zdobywa coraz większe uznanie. Wraz z rozkwitem kariery, przyszła również spora rozpoznawalność i popularność. Aktor coraz częściej udziela wywiadów, a w jednym z nich zdobył się na szczere wyznanie. Okazuje się, że przed laty, z powodu przyjęcia niewłaściwej szczepionki, był bliski śmierci!

Grzegorz Damięcki - kariera

Damięcki urodził się 15 listopada 1967 roku w Warszawie. Jest synem Jest synem reżyserki Barbary Borys-Damięckiej i aktora Damiana Damięckiego. Jak wspominał w wywiadach, w jego domu zawsze panowała artystyczna atmosfera, a rodzice często przyjmowali w domu gości związanych z kulturą i sztuką.

Tyle że we wczesnym dzieciństwie Damięckiego w ogóle ten świat nie interesował. Miał bardzo buntowniczą naturę i był jednocześnie szalenie nieśmiały. W szkole nigdy nie występował na akademiach, nie recytował wierszy, nie przejawiał talentu wyniesionego z artystycznej rodziny.

Reklama

W liceum zdarzyło mu się nie zdać z klasy do klasy. Bardzo zainteresował się natomiast muzyką, a z czasem także aktorstwem. Postanowił zdawać do szkoły aktorskiej i w 1991 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie.

Jeszcze w tym samym roku zadebiutował na deskach teatralnych. Po czasie zaczął się również systematycznie pojawiać w filmach i serialach. Widzowie mogli go oglądać w serialu "Dom", czy filmach "Pornografia" oraz "Jasminum". Przez lata grywał jednak jedynie epizodyczne bądź drugoplanowe role, które nie przynosiły mu popularności. Sytuacja zmieniła się zaledwie kilka lat temu, gdy aktor regularnie zaczął dostawać angaż w dużych polskich produkcjach. Zagrał m.in. w "Podatku od miłości" i "Nietykalnych", stając się jednym z najbardziej pożądanych obecnie aktorów.

Koszmar z przeszłości

Mimo że aktorowi teraz powodzi się znakomicie, wciąż z tyłu głowy ma traumę, jaką przeżył w dzieciństwie. W wywiadzie dla "Faktu", Damięcki zdradził, że jako chłopiec był bardzo chorowity i często trafiał do szpitala. Najgorsza sytuacja przytrafiła mu się, kiedy zaaplikowano mu niewłaściwą szczepionkę. Szybko doszło do pogorszenia stanu małego Grzegorza, a jego rodzice drżeli o życie syna. Aktor przyznaje, że został cudem ocalony.

Na szczęście Damięcki zaczął samodzielnie oddychać i obyło się bez zabiegu. Dziś jest ogromnie wdzięczny lekarzom i docenia ich pracę.

Życie rodzinne

Aktor walczy o swoje zdrowie przede wszystkim dla rodziny. W latach 90. ożenił się z Dominiką, którą poznał, będąc jeszcze początkującym aktorem w Teatrze Ateneum. Dominika jest dziś scenografką i projektantką wnętrz. Para doczekała się trójki dzieci: Antoniego, Aleksandry i Janiny. Damięcki nie ukrywa, że rodzina to jego największe szczęście i zrobiłby dla niej wszystko. 

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Damięcki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne