Reklama

The Good Doctor

Ocena
serialu
9,4
Super
Ocen: 248
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"The Good Doctor": Andrews? "Po prostu wymiata" [wywiad z Hillem Harperem]

O trudnościach w czasie pandemii, nowych odcinkach serialu "The Good Doctor" oraz o tym, co potrzebne jest do opowiedzenia dobrej historii rozmawiamy z Hillem Harperem.

Katarzyna Ulman, Interia: W pierwszych odcinkach czwartego sezonu twórcy pokazują początek pandemii. Czy było trudno kręcić te sceny w momencie, kiedy nadal walczymy z koronawirusem?

Reklama

- Tak, trudno było kręcić te odcinki. Wtedy było to jeszcze jedno przypomnienie, w jak wielkim niebezpieczeństwie znajdowali się ratownicy medyczni, lekarze, pielęgniarki, opiekunowie, pracownicy szpitali. Pokazujemy sam początek pandemii, kiedy diagnoza wydawała się wyrokiem śmierci, zwłaszcza, jeśli ktoś trafił do szpitala. Mieliśmy strasznie mało informacji.

- Możliwość zaprezentowania ich walki oraz bohaterstwa była dla mnie wyróżnieniem. Cała produkcja potraktowała tę sprawę bardzo poważnie. W początkowych odcinkach straciliśmy kilku bohaterów, na których wielu fanom zależało, ale jesteśmy dumni z efektu końcowego.

Sporo scen z dwóch pierwszych odcinków czwartej serii łapie za serce.  

- Dokładnie. Jestem niesamowicie dumny z faktu... Wiesz, serial jest często oceniany przez profesjonalnych lekarzy pod kątem najbardziej realnego i prawidłowego przedstawienia medycznych zawiłości... I "The Good Doctor" zawsze znajduje się na czele takich rankingów. Wkładamy w serial wiele pracy, wielu ekspertów dzieli się z nami swoim doświadczeniem. To wspaniałe uczucie, móc pracować na planie tego serialu. Na szczęście udało się nam wrócić i zacząć kręcić - znalezienie się w tym miejscu trwało długo, odbyło się wiele, wiele spotkań, mnóstwo planowania. Studio Sony poradziło sobie w tej sytuacji świetnie. Wszyscy są zdrowi i czują się bezpiecznie.

Tutaj nasuwa się kolejne pytanie - jak wyglądała praca na planie?

- Wdrożyliśmy wiele zasad, wiadomo - od maseczek, dystansu społecznego, aż po testy, minimum trzy razy w tygodniu. Mniej osób przebywa na planie, więc kręci się inaczej, co jest dość interesujące. Wszystko jest teraz "mało społeczne", dlatego też nie ma powodu, żeby przy realizacji serialu telewizyjnego było odwrotnie.

- Wszyscy cieszymy się z powrotu na plan oraz faktu, że sytuacja zaczyna się powoli zmieniać. Mam nadzieję, że ludzie zaszczepią się, uzyskają tę możliwość i nie będą bać się szczepionki. Tutaj nie chodzi przecież tylko o twoje zdrowie, ale tak jak w przypadku noszenia maseczek, o bezpieczeństwo nas wszystkich. Musimy o siebie dbać.

Ostatnie miesiące były pełne wydarzeń politycznych, które odbiły się szerokim echem na świecie - wybory, protesty. Czy znajdą one odbicie w "The Good Doctor" w tym sezonie?

- Przeczytałem właśnie scenariusz odcinka, którego nie zaczęliśmy jeszcze kręcić, ale już wiem, że poruszymy kolejne ważne tematy, tym razem polityczne. Żyjemy w świecie, w którym ludzie mają bardzo odmienne poglądy na temat świata, kwestii rasowych, seksualności, jak powinien działać rząd. Mamy problemy z systemem zdrowia, z nierównościami społecznymi. To nie tylko problemy Ameryki, ale całego świata. Poruszamy je w serialu, szczególnie teraz, i jest to coś, co bardzo mi się podoba.

- "The Good Doctor" opowiada o ratowaniu życia, jednak mamy też indywidualne historie, opowieści o tym, jak dobrzy ludzie postępują w takiej, a nie innej sytuacji; są skomplikowani, więc musimy pokazać wszystkie ich oblicza oraz obraz świata. Bez tego nie ma dobrej historii.

Co czeka w kolejnych odcinkach twojego bohatera?

- W kolejnych odcinkach poznamy kilku nowych bohaterów, a wśród nich będzie jedna postać bardzo ważna dla doktora Andrewsa. Będę miał z nią wyjątkową relację. Miałem niesłychaną frajdę czytając scenariusz. Nie chcę za wiele zdradzać, ale to bardzo fajne wprowadzenie nowego wątku i świetna historia dla mojej postaci. Poza tym Andrews kontynuuje to, w czym jest najlepszy. A jak wiemy jest najlepszym chirurgiem, jest tą osobą, do której wszyscy dzwonią, kiedy czegoś potrzebują. Po prostu wymiata!

Serial medyczny "The Good Doctor" przedstawia losy młodego chirurga z autyzmem i zespołem sawanta, który dostaje pracę na oddziale chirurgicznym renomowanego szpitala. Czwarty sezon startuje na antenie AXN 7 kwietnia o godz. 21:00.

*Hill Harper - amerykański aktor znany szerokiej publiczności z roli Sheldona Hawkesa z serialu "CSI: Kryminalne zagadki Nowego Jorku". Wystąpił także m.in. w "Limitless" oraz "Homeland". Od 2017 roku wciela się w postać doktora Marcusa Andrewsa w serialu "The Good Doctor".

Jesteś fanem amerykańskich seriali? Zalajkuj nasz fan page "Zjednoczone Stany Seriali", czytaj newsy i wywiady, oglądaj trailery, galerie, komentuj i czytaj opisy odcinków już dwa tygodnie przed emisją w Polsce.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje