Reklama

The Crown

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 90
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"The Crown": Serial może pomóc w walce ze stygmatyzacją zaburzeń odżywiania i chorób psychicznych

Kolejnemu sezonowi "The Crown" poświęcono wiele uwagi. Odżyła bowiem pamięć o księżnej Dianie, a jej styl został dostrzeżony przez miłośników mody, jak i samą branżę. Jednak tematem, istotniejszym niż styl Lady Di, są nękające i ją zaburzenia odżywiania. Po emisji serialu wybuchła debata na ten temat.

Ukazanie problemu bulimii, z którym zmagała się księżna Diana, wywołało w mediach wiele dyskusji. Jedni krytykowali twórców, że posunęli się za daleko, inni chwalili, wskazując konieczność debaty na temat zaburzeń odżywiania. Aby z wyczuciem przedstawić zmagania Diany, Netflix poprosił brytyjską organizację zajmującą się leczeniem zaburzeń odżywiania, o konsultacje w sprawie serialu. Odcinki, w których ukazano obrazujące je sceny, są również opatrzone specjalnym ostrzeżeniem, a także odniesieniem do strony oferującej pomoc chorującym na zaburzenia odżywiania.

Reklama

Głos w tej sprawie zabrała także odtwórczyni roli Diany. Dla Emmy Corrin dokładne przedstawienie walki Diany z bulimią miało ogromne znaczenie. Nie tylko ze względu na odpowiedzialność, jaką odczuwała po przeprowadzeniu obszernych badań nad chorobą i przeczytaniu osobistych relacji osób, które przeżyły zaburzenia odżywiania, ale także dlatego, że Corrin, była modelka, sama stawiała czoła problemom psychicznym.

"Zmagałam się ze swoim zdrowiem psychicznym i wiem, jak to jest, kiedy chcesz, aby twoje emocje stały się namacalne. Kiedy chcesz przejąć kontrolę nad rzeczami, które zaczynają ci się wymykać. Dlatego tak bardzo wczułam się w tę postać" - powiedziała w rozmowie z "Vanity Fair" aktorka. "Jestem zdania, że jest to niezwykle ważne, aby zaburzenia odżywiania i zdrowie psychiczne były pokazywane na ekranie w sposób delikatny, ale dokładny, aby można było rozpocząć rozmowy - i budować świadomość. Ludzie często mówią, że zaburzenia odżywiania to wołanie o pomoc. Ale z mojego doświadczenia wynika, że to bardziej próba nadania emocjom namacalnego charakteru, który może mieć namacalne, fizyczne ujście" - tłumaczyła.

Corrin powiedziała, że poprosiła zespół kreatywny serialu o szczegółowe przedstawienie zaburzenia i otaczającej go rytualizacji. Odarcie obrazu Diany z tego elementu byłoby tworzeniem niekompletnego jej wizerunku, bo o swojej walce sama mówiła bardzo otwarcie, chociażby w trakcie wywiadu dla BBC w 1995 roku. "Nie lubiłam siebie. Wstydziłam się, bo nie mogłam wytrzymać presji. Mam bulimię od kilku lat, a to jest jak tajemnicza choroba.... I jest to powtarzalny wzór, który jest dla ciebie bardzo destrukcyjny".

"Diana mówiła bardzo otwarcie w wywiadach o swoich zmaganiach z bulimią.... Zaczęła tę rozmowę, kiedy poruszyła ten temat w latach 90. i czuliśmy, że mamy obowiązek ten temat kontynuować" - dodała Corrin.

Pomimo tych wysiłków, niektórzy eksperci od zaburzeń odżywiania obawiają się, że obraz bulimii Diany może być trudny do oglądania dla osób w trakcie rekonwalescencji. "Przedstawianie zaburzeń odżywiania w mediach jest naprawdę niełatwe. Istnieje cienka granica między pokazaniem, jak to jest, a potencjalnym przejściem na terytorium wyzwalające" - mówi Chelsea Kronengold, menedżer ds. Komunikacji w National Eating Disorders Association (NEDA). Nieco innego zdania jest Melissa Gerson, założycielka i dyrektor Columbus Park Eating Disorder Center w Nowym Jorku, która przyznała, że to, co widzowie mogą oglądać na ekranie jest: "przerażająco dokładnym odzwierciedleniem tego, jak to jest żyć z bulimią".

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje