Reklama

"Teoria wielkiego podrywu": Kaley Cuoco ma nowego przyjaciela!

Sfora psów, konie, prosięta, koza, królik - Kaley Cuoco wolałaby nie liczyć, ile dokładnie zwierząt ma pod swoją opieką, bo "mogłoby się okazać, że ma ich więccej niż zezwala na to amerykańskie prawo". Gwiazdy "Teorii wielkiego podrywu" nie powstrzymuje to jednak przed ratowaniem kolejnych, bowiem jej wesoła gromadka wzbogaciła się o nowego pupila, koguta, o czym aktorka szybko poinformowała na swoim Instagramie.

Kaley Cuoco: Koguta zamiast męża

Kaley Cuoco nazywa siebie wielką miłośniczką zwierząt. W jej przypadku potwierdza to nie tylko pokaźna liczba pupili wszelakich gatunków, ale również duże zaangażowanie w ratowanie zwierząt i walkę o ich prawa. Niedawno aktorka postanowiła ponownie udowodnić swoją miłość do braci mniejszych, przygarniając niecodziennego pupila, małego koguta imieniem Mini Cooper.

"Powitaj swoje nowe życie Mini Cooper. Udało nam się uratować małego kogucika i muszę przyznać, że jestem absolutnie zakochana" - poinformowała fanów Cuoco, która sama także rozpoczyna nowy rozdział.

Reklama

Niewiele ponad miesiąc temu ogłosiła bowiem, że po trzech latach małżeństwa z Karlem Cookiem podjęli decyzję o separacji. Kogucik pojawił się zatem w idealnym momencie. Zanim jednak Mini Cooper został adoptowany przez aktorkę, przebywał w Lancaster Animal Care Center w Los Angeles i jak donieśli w media społecznościowych pracownicy centrum, był jednym z ich ulubieńców. Chętnie przesiadywał w biurze i towarzyszył opiekunom. Zdaje się, że kogut szybko odnalazł się w “nowym życiu", a dokładnie na legowisku jednego z psów, którego pilnie strzeże wraz z podarowaną przez poprzednich opiekunów maskotką, pluszowym jednorożcem.

Kaley Cuoco kocha zwierzęta

To kolejne zwierzę, które trafiło pod opiekę serialowej Penny. I najpewniej nie jedyne. W sierpniu tego roku 35-letnia aktorka, prywatnie zapalona miłośniczka jeździectwa, skłonna była kupić wierzchowca imieniem "Saint Boy", który został niewłaściwie potraktowany w trakcie Olimpiady w Tokio przez trenerkę Kim Raisner, jak i niemiecką zawodniczkę Annika Schleu. Cuoco nie pozostawiłas tego bez komentarza w swoich mediach społecznościowych, nazywając zachowanie obu pan hańbą i skandalem. “Odkupię tego konia, podajcie tylko cenę" - zapowiedziała gwiazda.

Takim samym uczuciem, jak konie, aktorka darzy również psy. Odkąd 14 lat temu przygarnęła ze schroniska Normana, zdecydowała, że dołoży wszelkich starań, aby możliwie jak najwięcej psów znalazło u niej schronienie. “Zwierzęta są takie niewinne, nie mają głosu. Dlatego moją misją jest przemawianie w ich imieniu" - podkreśliła w rozmowie z “LA Times".



PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy