Reklama

The Son

Syn

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 16
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Syn": "Eli znajduje swoje miejsce w świecie" - rozmawiamy z Jacobem Loflandem

Drugi sezon serialu "Syn" to kontynuacja losów bohaterów powieści Philippa Meyera. Akcja pierwszego sezonu rozpoczęła się w momencie, kiedy młody Eli McCullough (Jacob Lofland) zostaje porwany przez członków plemienia Komanczów.

Najnowsze odcinki przedstawiają trzy perspektywy czasowe i losy kilkunastu bohaterów.

Reklama

W przeszłości obserwujemy, jak Eli przewodzi grupie Komanczów podczas napadu na meksykańską rodzinę oraz jak rozwijają się jego relacje z wodzem plemienia o imieniu Toshaway (Zach McClarnon) i ukochaną, czyli Kwiatem Prerii (Elizabeth Frances).

Tragiczne wydarzenia oraz kolejne ciężkie próby, jakim zostaje poddany młody Eli czynią go tym człowiekiem, którego losy śledzimy w 1915 roku - bezwzględnym, brutalnym i egoistycznym.

Katarzyna Ulman, Interia: Jak dołączyłeś do obsady serialu? Co zaciekawiło cię w postaci głównego bohatera?

Jacob Lofland: Tak naprawdę nie wziąłem udziału w castingu - otrzymałem propozycję zagrania tej roli.

- W tym samym czasie musiałem podjąć też decyzję odnośnie innego projektu, ale koniec końców zdecydowałem się wcielić w postać Elia. "Syn" zainteresował mnie głównie ze względu emocjonalnej podróży mojego bohatera. Miałem dość spory wpływ na rolę, jej rozwinięcie jako aktor.  

Eli nie ma lekko w życiu. Jakim problemom będzie musiał stawić czoło w nowych odcinkach?

- W tym sezonie Eli zaczyna powoli znajduje swoje miejsce w świecie; uczy się, jak żyć wśród Komanczów oraz jak stać się wojownikiem. Członkowie plemienia sporo od niego wymagają, szczególnie po wydarzeniach z poprzedniej serii. Problemy, z jakimi się zmaga związane są bezpośrednio z jego próbami przetrwania w tym świecie, zrozumienia go. Zmieniają się relacje Elia z Toshaway'em i Kwiatem Prerii.  Para staje się praktycznie nierozłączna.

Drugi sezon "Syna" to finałowa seria. Jakie jest twoje najlepsze wspomnienie z pracy na planie?

- Uwielbiam pracować w Teksasie, więc praca na planie sprawiała mi dużo radości. Dobrze wspominam współpracę z aktorami, kaskaderami. Ale największą frajdę miałem, kiedy kręciliśmy sceny akcji, a ja miałem okazję jeździć konno.

W serialu wcielasz się w młodego Elia; starszego gra Pierce Brosnan. Czy dyskutowaliście o tym, jak zagracie tę postać, aby w pewnym sensie połączyć te dwa wcielenia?

- Tak naprawdę nie dyskutowaliśmy o tym. Na samym początku, kiedy rozpoczynaliśmy zdjęcia do serialu, wszystko działo się bardzo szybko. Najpierw w postać dorosłego Elia miał wcielić się Sam Neill ["Fortepian", "Ivanhoe" - przyp. red.], który jednak zrezygnował z roli. Pierce został zaangażowany trochę później, więc szybko zabraliśmy się do pracy na planie. Kiedy zaczęliśmy z Pierce'em spędzać więcej czasu prowadziliśmy wiele ciekawych rozmów, ale raczej nie poruszaliśmy dosłownie takiego tematu. Obaj wykreowaliśmy własną wersję bohatera i poprowadziliśmy go w inny sposób i w trochę innym kierunku.

Czy jest jakaś scena z serialu, która szczególnie zapadła ci w pamięć?

- Sceną, która najbardziej zapadła mi w pamięć była scena z Kwiatem Prerii. Nie pamiętam dokładnie, który był to odcinek, ale wydaje mi się, że widzowie zobaczą tę sceną w ósmym epizodzie drugiej serii. Jest bardzo emocjonalna i mogę z całą pewnością stwierdzić, że nigdy nie zapomnę dnia, w którym ją nakręciliśmy.

- Zapamiętam też kilka momentów z pierwszego sezonu. Jednego dnia na planie pojawili się strażnicy Teksasu. Sam fakt, że mogłem przyjrzeć się ich pracy, tego jak podchodzą do służby, sprawia mi ogromną radość. Tego dnia kręciliśmy parę scen akcji i nabawiłem się małej kontuzji, ale zacząłem szanować ich jeszcze bardziej - zdałem sobie sprawę, co tak naprawdę muszą robić; jak ryzykują.

Przed "Synem" mogliśmy zobaczyć cię w innej produkcji telewizyjnej, mianowicie serialu "Justified: Bez przebaczenia". Jak wspominasz prace nad tym projektem?

- Uwielbiam ten serial, a praca na planie "Justified: Bez przebaczenia" była niesamowitą frajdą. Możliwość zagrania z takimi aktorami jak Walton Goggins ["Tomb Raider", "Deep State" - przyp. red.] czy Timothy Olyphant ["Santa Clarita Diet - przyp. red.] i Michael Rapaport oraz zobaczenia jak pracują... to był zaszczyt i jedno z najlepszych doświadczeń w moim życiu. Świetnie się bawiłem podczas kręcenia tego serialu.

Zagrałeś jedną z głównych ról w drugiej części "Więźnia labiryntu".

- Jednym z moich ulubionych projektów był również "Więzień labiryntu: Próby ognia". Film dał mi możliwość spotkania kilku naprawdę świetnych osób, jak Dylan [O’Brien], Thomas [Brodie-Sangster]. To było całkiem inne doświadczenie, niż praca przy serialu. 

Najnowsze odcinki serialu "Syn" są emitowane na antenie AMC Polska w czwartki o 22:00.

*Jacob Lofland - amerykański aktor. Zadebiutował w filmie "Mud"; później pojawił się w produkcji "Little Accidents", która była wyświetlana na Festiwalu Filmowym Sundance w 2014 roku.

Lofland zagrał także  jedną z głównych ról w drugiej części "Więźnia labiryntu" (ekranizacji popularnej powieści dla młodzieży) oraz piątym sezonie "Justified: Bez przebaczenia". Teraz możemy oglądać go w serialu produkcji AMC - "Syn".

Jesteś fanem amerykańskich seriali? Zalajkuj nasz fan page "Zjednoczone Stany Seriali", czytaj najświeższe newsy zza oceanu oglądaj trailery, galerie, komentuj i czytaj opisy odcinków już dwa tygodnie przed emisją w Polsce.

swiatseriali.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje