Reklama

Stulecie Winnych

Stulecie Winnych

Ocena
serialu
9,5
Super
Ocen: 926
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Stulecie Winnych": Kinga Preis wylaszczyła się dla ukochanego?

Kinga Preis, czyli Bronisława Winna ze „Stulecia Winnych” i Natalia z „Ojca Mateusza”, nigdy nie aspirowała do bycia ikoną piękna. Kiedyś – co sama stwierdziła w wywiadzie - wyglądała wręcz okropnie. W ciągu kilku lat aktorka przeszła jednak spektakularną metamorfozę i zmieniła się nie do poznania.

Kinga Preis wspomina, że w dzieciństwie była wielkim łasuchem i zajadała się swymi ulubionymi goframi z bitą śmietaną, co doprowadziło ją do sporej nadwagi.

Reklama

- Nigdy nie dbałam o figurę - twierdzi aktorka, wspominając czasy, gdy chodziła do podstawówki i liceum.

Kiedy Kinga zdecydowała się po maturze zdawać do szkoły teatralnej, przeczuwała, że nie będzie jej łatwo, bo nie wyglądała jak kandydatka na gwiazdę.

Nie pomyliła się... Na wymarzone studia dostała się dopiero za trzecim podejściem.

- Byłam mała, piegowata, korpulentna i w dodatku ruda - opowiada i dodaje, że dla niej nie było to problemem, bo uznała, że aby grać w filach i serialach nie trzeba być ślicznotką.

Kinga Preis przez wiele lat po ukończeniu wrocławskiej szkoły teatralnej była etatową... brzydulą polskich filmów i seriali. Okazało się, że jest doskonałą aktorką, która - choć nie powala urodą - skupia na sobie uwagę wszystkich widzów.

- Atrakcyjności musiałam szukać poza wyglądem, bo nie mogłam bazować na urodzie - wspomina.

Kilka lat temu Kinga Preis postanowiła ostro wziąć się za siebie.

Co prawda zdawała sobie sprawę z tego, że nigdy nie będzie wyglądała jak Miss Polski, ale zdecydowała się wypowiedzieć wojnę zbędnym kilogramom. Podobno zrobiła to dla ukochanego, operatora Piotra Borowca...

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje