Reklama

Strażacy

Ocena
serialu
8,9
Bardzo dobry
Ocen: 373
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Strażacy": Niebezpieczny skok...

Potłuczone żebra, siniaki i wizyta w szpitalu - właśnie tak zakończy się kolejny dzień Adama w Żyrardowie. A co wydarzy się o poranku?


Reklama

 


 

Pierwsze godziny Wojnar spędzi na jeziorze, szkoląc kolegów z OSP. I szybko odkryje, że jeden z ochotników - Boguś - nadaje się tylko na.... topielca. Bo na wodzie nie umie utrzymać się nawet przez pięć minut. Tuż po zajęciach, rozbawiony, Adam "podsumuje" kolegów:

- Jak na ratowników wodnych nie umiejących pływać... Fajnie, że żyjecie!

A kilka sekund później w remizie znów rozlegnie się alarm...

W jednej z kamienic wybuchnie pożar - a strażacy od razu odpowiedzą na wezwanie. Magda, tuż po przyjeździe na miejsce, zacznie wydawać rozkazy:

- Kazik! Boguś! Linie gaśnicze!

A po chwili sama wbiegnie razem z Adamem do budynku...

 ...Prosto do mieszkania, w którym pojawił się ogień. Oboje zaczną przeszukiwać wypełnione dymem pokoje

- i w końcu zauważą, że pod stolikiem siedzi przerażony, skulony chłopiec... Adam od razu chwyci dziecko na ręce:

- Już... zaraz będziesz z mamą...

A malec wyzna, że w domu jest także jego siostra: Julka...

Tymczasem przed budynkiem pojawi się przerażona matka...

- Gdzie dzieci!? Gdzie są moje dzieci?!

Synek kobiety - gdy tylko strażacy wyniosą go na ulicę - trafi pod opiekę ratowników. A Magda z Adamem wrócą do płonącego domu...

...I w środku zostaną rozdzieleni przez ogień. Julkę odnajdzie w końcu Wojnar:

- Trzymaj się mocno, ok?!

Ale gdy spróbuje wynieść ją na zewnątrz, w korytarzu będą już płomienie...

Zdenerwowany, strażak od razu chwyci za radio:

- Mam dziewczynkę... Wyjście odcięte!

I po chwili wyjdzie z małą na balkon...

- Julka!!!

Matka dziewczynki rzuci się w kierunku budynku, jednak Magda ją powstrzyma:

- Tam nie można! Zaraz ją ściągniemy...

A chwilę później strażacy zorientują się, że ich drabina jest zbyt krótka. Adam nie straci zimnej krwi i ani na chwilę nie wypuści Julki z ramion.

- Posłuchaj... obiecuję, że cię stąd wyciągnę, rozumiesz?

- Jak?!

- Musisz być tylko dzielna, tak?

Tymczasem jego koledzy rozłożą na ulicy skokochron...

- Skakałaś kiedyś na dmuchanym materacu?

- Raz, w wesołym miasteczku...

- Teraz też skoczymy. Trochę wyżej. Ale nic ci się nie stanie, obiecuję... To co? Wracamy do mamy?

Gdy materac wypełni się powietrzem, Magda od razu wyda rozkaz:

- Skacz!

A sekundę później Wojnar spadnie wraz z Julką z czwartego piętra...

Uderzenie będzie mocne, jednak Adam niemal natychmiast zerwie się na nogi - i w końcu zaniesie   nieprzytomną Julkę do karetki... A lekarz od razu zacznie reanimację.

- Obudź się malutka...

Czy kolejna akcja strażaków zakończy się tragedią?

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje