Prison Break

Skazany na śmierć

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 369
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Wielki come back Sarah

Pod wpływem protestów fanów serialu Sarah ma powrócić z zaświatów w czwartym sezonie "Skazanego na śmierć". Dlaczego Sarah Wayne Callies lubi Michaela, ale niekoniecznie Wentwortha?

"Gdy wygrałam casting, nienawidziło mnie trzysta koleżanek, które przegrały" - opowiada aktorka - "Gdy wyemitowano pierwszy odcinek tego serialu, miałam już miliony wrogów. Kobiety i mężczyźni, nastolatki i emeryci... Wszyscy chcieli być na moim miejscu i poznać Wenta. To frustrujące doświadczenie".

Reklama

Wkrótce jednak okazało się, że jest ono jeszcze bardziej frustrujące dla kobiety.

"Wentworth jest piękny" - mówiła w radiu - "Nie przystojny, ale właśnie piękny. Przy nim każda kobieta zaczyna dostrzegać swoje niedoskonałości. Za każdym razem, gdy staję z nim twarzą w twarz, desperacko próbuję nie myśleć, że powinnam nałożyć więcej tuszu. To niesprawiedliwe, że facet ma tak długie rzęsy, tak niesamowity kolor oczu, tak seksowny uśmiech..." - i dodaje - "Cały jest idealny. POgodziłam się, że na ekranie Went reprezentuje urodę, a ja rozum".

Choć są chwile, gdy ma ochotę go udusić, bo Wentworth Miller słynie ze swojego perfekcjonizmu. I czasem gdy po kilkunastu godzinach pracy, późno w nocy, prosi ekipę, by raz jeszcze powtórzyć pewne ujęcia, bo trzeba lepiej wygrać emocjonalne niuanse... wtedy we wszystkich rodzi się instynkt zabójcy.

Ale i sama Sarah raz podpadła koledze, gdy odważyła się skomentować jego, równie słynną jak perfekcjonizm, niechęć do pytań o życie osobiste. To właśnie milczenie aktora na ten temat sprawiło, że pojawiły się plotki o jego homoseksualizmie.

"Próbowałam mu wytłumaczyć, że to nie dziennikarze, ale on sam jest swoim największym wrogiem, gdy tak alergicznie reaguje na te pytania" - opowiada aktorka - "Jeśli przerwie wywiad tylko dlatego, że usłyszy pytanie o ideał kobiety, muszą pojawić się wątpliwości. Sama zaczęłabym się zastanawiać, co ten ktoś próbuje ukryć".

Tłumaczenie jednak nie pomogło. Wręcz przeciwnie...

"Wiecie, jak skończyła się nasza rozmowa? Nie spędzamy już razem przerw między zdjęciami".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje