Reklama

"Sex Education 3": Gillian Anderson dostaje zdjęcia genitaliów!

Rolą charyzmatycznej seksuolożki w serialu „Sex Education” Gillian Anderson skradła serca widzów i krytyków. Ale też nieoczekiwanie stała się obiektem niezdrowej fascynacji męskiej części widowni. Jak zdradziła w najnowszym wywiadzie gwiazda, odkąd na Netfliksie wyemitowano pierwszy sezon serii, regularnie pada ofiarą tzw. „cyberekshibicjonizmu”. „Ostatnio dowiedziałam się, że dostaję mnóstwo zdjęć penisów” – ujawniła aktorka, którą przed oglądaniem wspomnianych fotografii chroni asystent zajmujący się filtrowaniem otrzymywanych od fanów treści.

Gillian Anderson w "Sex Education"

Rolą charyzmatycznej seksuolożki w serialu "Sex Education" Gillian Anderson skradła serca widzów i krytyków. Ale też nieoczekiwanie stała się obiektem niezdrowej fascynacji męskiej części widowni. Jak zdradziła w najnowszym wywiadzie gwiazda, odkąd na Netfliksie wyemitowano pierwszy sezon serii, regularnie pada ofiarą tzw. "cyberekshibicjonizmu". "Ostatnio dowiedziałam się, że dostaję mnóstwo zdjęć penisów" - ujawniła aktorka, którą przed oglądaniem wspomnianych fotografii chroni asystent zajmujący się filtrowaniem otrzymywanych od fanów treści.

Kariera gwiazdy serialu "Z Archiwum X" w ostatnich latach znów rozkwita. Dzieje się tak za sprawą dwóch seriali: "The Crown", w którym zagrała byłą premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher oraz w "Sex Education", który opowiada o erotycznych perypetiach licealistów. W tej drugiej produkcji Gillian Anderson wcieliła się w charyzmatyczną terapeutkę seksualną i matkę głównego bohatera.

Reklama

Jak ujawniła w najnowszym wywiadzie, występ w tym serialu ma dla niej osobliwe konsekwencje. Gwiazda jest bowiem notorycznie bombardowana przez mężczyzn wiadomościami zawierającymi zdjęcia genitaliów.

Czym jest "cyberekshibicjonizm"?

Zjawisko nazywane "cyberekshibicjonizmem" jest coraz powszechniejsze. Na proceder ten uskarżają się miliony użytkowniczek serwisów społecznościowych oraz aplikacji randkowych. W niektórych krajach uznawane jest ono za przestępstwo.

Jesienią ubiegłego roku Finlandia planowała wprowadzić zakaz wysyłania zdjęć męskich narządów płciowych pod karą do sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Kilka lat wcześniej działania przeciwko molestowaniu w Internecie podjęła Szkocja, a niedawno zmiany legislacyjne mające na celu powstrzymanie udostępniania w sieci materiałów o charakterze seksualnym zaproponowała Brytyjska Komisja Prawa.

Mimo uciążliwych skutków popularności, Anderson jest dumna z udziału w "Sex Education", bo skorzystała na tym także prywatnie.

Zobacz więcej:

Emmy 2021: Gillian Anderson z drugą statuetką! "The Crown" najlepszym serialem dramatycznym

"Sex Education": Trzeci sezon już dostępny na Netflix

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje