Rodzina zastępcza

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 1056
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Rodzina zastępcza": Mijają 4 lata od śmierci Gabrieli Kownackiej

Gabi, Gabisia, Gaba - tak mówili o niej przyjaciele. Dla milionów telewidzów była Anką z "Rodziny zastępczej" i Dorotą z "Matek, żon i kochanek", dla kinomanów - Anitą z filmu "Hallo, Szpicbródka". W niedzielę 30 listopada mijają 4 lata od dnia, kiedy Gabriela Kownacka przegrała walkę z rakiem...


Reklama

Z rakiem piersi, który zaatakował Gabrielę Kownacką w 2004 roku, aktorka walczyła przez 6 lat. Nigdy nie straciła nadziei, że uda się jej pokonać chorobę. Nawet kiedy okazało się, że nie ma dla niej nadziei, wierzyła, że stanie się cud...

Gabriela Kownacka wcale nie chciała być aktorką. Jako licealistka marzyła o studiach medycznych, pasjonowały ją zwłaszcza psychologia i genetyka.

"W pewnym sensie zrealizowałam marzenia o medycynie. Przecież mówi się, że aktorzy to lekarze ludzkich dusz"- wyznała po latach.

Miłością do teatru zaraził ją nauczyciel polonista, który uświadomił młodziutkiej wtedy, stojącej u progu dorosłości i dokonującej pierwszych poważnych wyborów życiowych Gabrysi, że sztuka to swego rodzaju ucieczka od smutnej rzeczywistości w cudowny świat fikcji, i że będąc aktorką, może być... każdym!

Gabriela Kownacka ukończyła warszawską szkołę teatralną, ale zanim w 1975 roku otrzymała dyplom, miała już za sobą debiut w roli Zosi, w słynnym "Weselu" Andrzeja Wajdy. Po studiach nawet przez moment nie czekała na propozycje.

Popularność, o jakiej jej koleżanki mogły tylko śnić, przyniósł jej występ w nostalgicznej komedii muzycznej "Hallo, Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy". Z Piotrem Fronczewskim, który zagrał uroczego oszusta Freda Kampinosa vel Szpicbródkę, Gabriela Kownacka spotkała się wiele lat później na planie "Rodziny zastępczej".

"W świadomości utkwił widzom fakt, że Piotr Fronczewski w filmie 'Hallo, Szpicbródka' zakładał mi na nogę złotą bransoletkę. Gdziekolwiek później byłam, wszyscy zadawali mi pytanie, czy wciąż ją noszę. W końcu zaczęłam nosić" - żartowała w jednym z wywiadów.

Rok przed premierą "Szpicbródki" Gabriela Kownacka wyróżniona została prestiżową Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego za rolę Rity Szylinżanki w "Trędowatej" Jerzego Hoffmana oraz kreacje w spektaklach telewizyjnych "Po upadku" i "Osaczony".

Miała wszystko, czego potrzebuje aktorka, aby być gwiazdą, ale popularność nigdy nie była dla niej ważna.

"Popularność nie była celem, który chciałam za wszelką cenę osiągnąć. Potrzeba popularności, związana przecież z zawodem aktora, nie jest w moim przypadku tak silna, abym podporządkowywała jej wszystko, co robię" - mówiła, dodając, że właśnie stąd bierze się bardzo szczegółowy dobór ról, które gra.

"Istotą mojego zawodu i tym, co w nim najpiękniejsze, jest możliwość grania interesujących ról, w których mogę przekazywać widzom jakieś wartości. Jeśli popularność jest wynikiem właściwego odbioru tych wartości przez publiczność, to przynosi radość i staje się miłym dodatkiem" - wyznała kiedyś.

Gabriela Kownacka pytana, czy gdyby mogła cofnąć czas, zdecydowałaby się jeszcze raz zostać aktorką, zawsze twierdziła, że... nie! Nie czuła się spełniona w zawodzie, który wybrała.

"Może jedynie dzięki temu, że udaje mi się wyżyć z aktorstwa. Że nie muszę wykonywać innych pomocniczych profesji, by się utrzymać. Co się zaś tyczy zakresu tego, co robię, to nie jestem usatysfakcjonowana. Ale odnoszę wrażenie, że wszystko jeszcze przede mną" - powiedziała w jednym ze swych ostatnich wywiadów.

Niezapomniana Anka Kwiatkowska z "Rodziny zastępczej" i Dorota Padlewska-Lindner z "Matek, żon i kochanek" nie doczekała się roli swoich marzeń. Gdy w 2004 roku zachorowała na raka, na pewien czas wycofała się z aktorstwa. Po operacji i chemioterapii wróciła do zdrowia i do pracy. Wydawało się, że najgorsze ma już za sobą...

Niestety, rok później pojawiły się przerzuty. Ostatnie tygodnie życia Gabriela Kownacka spędziła w domu pod opieką syna Franciszka i byłego męża Waldemara Kownackiego, który - mimo rozwodu - do końca pozostał jednym z jej najlepszych przyjaciół.

Zmarła 30 listopada 2010 roku. Miała 58 lat.

Dowiedz się więcej na temat: Rodzina zastępcza | Gabriela Kownacka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje