Reklama

Reguły gry

Ocena
serialu
6,6
Niezły
Ocen: 135
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Julia Kamińska: Trzeba mieć plan "B"

​ Najpierw było pasmo sukcesów - główna rola w "BrzydUli", Telekamera Tele Tygodnia i zwycięstwo w "Tańcu z gwiazdami". Potem Julia Kamińska zniknęła. Wróciła z tarczą, ale los znowu spłatał jej figla.



Jest absolwentką germanistyki - to właśnie dla ukończenia studiów zrobiła sobie przerwę od show-biznesu.

Reklama

- Rozrywka to niepewny kawałek chleba. Dlatego trzeba zawsze mieć alternatywę - uważa Julia Kamińska i najwyraźniej konsekwentnie się tego trzyma.

Powodzenie BrzydUli

Choć nie jest zawodową aktorką, "BrzydUla" nie była jej telewizyjnym debiutem. Wcześniej, w 2007 roku zagrała Tosię w serialu na podstawie książki Katarzyny Grocholi pt. "Ja wam pokażę!". Grała tam u boku m.in. Edyty Jungowskiej. Jednak rola Uli Cieplak w produkcji TVN-u była dla niej przełomowa.

- Czekałam 3 miesiące, nim zdecydowano, że to ja zostanę główną bohaterką - wspominała.

Serial cieszył się wielkim powodzeniem, a Kamińska stała się niezwykle popularna.

Na fali tej popularności zagrała m.in. w serialu "Naznaczony", a także w filmach "Mniejsze zło" czy "Zero". Spróbowała też swoich sił w dubbingu. W 2010 r. czytelnicy Tele Tygodnia przyznali jej Telekamerę w kategorii aktorka.

- Nie wiem, czy aktorstwo jest tym, czym chciałabym się zajmować - przyznała.

W tym samym roku wystąpiła w "Tańcu z gwiazdami", wygrywając z Rafałem Maserakiem XI edycję programu i prezentując się od zupełnie innej strony - świadomej swego ciała seksownej kobiety.

- To była wspaniała przygoda - mówiła, po czym nagle zniknęła z mediów.

Odmieniona

Wzięła udział w kilku przedstawieniach teatralnych. Na salony i ekran wróciła odmieniona jako Natasza Sznajder w serialu TVN 7 - "Reguły gry", który powstał w oparciu o amerykański format "Rules of Engagement".

- Cieszę się, że mogę zagrać postać, która jest tak różna od Uli - mówiła o roli Nataszy.

Niestety, choć produkcja zdobyła wiernych fanów, wyniki oglądalności nie zadowoliły szefów stacji. Mimo że ekipa lada dzień miała wejść na plan, zdecydowano o zawieszeniu produkcji drugiego sezonu. Czyżby Julię opuściła dobra passa?

Co będzie dalej?

- Trzeba mieć plan "B" - uważa aktorka - To daje poczucie bezpieczeństwa. Jak powinie ci się noga, zawsze możesz "pójść" w coś innego.

Czy ten przepis się sprawdzi? Zobaczymy.

 

Joanna Bogiel-Bożyk


Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Reguły gry | seriale | BrzydUla | Julia Kamińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama