Reklama

Ranczo

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 25660
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Żona nie protestuje

W tym roku żona Artura Barcisia, czyli serialowego Czerepacha z "Rancza", nie może liczyć na jego pomoc w przygotowaniu świąt. Aktor trenuje właśnie do kolejnego odcinka "Tańca z Gwiazdami".

- Tegoroczne święta wielkanocne mojej rodziny były uzależnione od "Tańca z Gwiazdami" - przyznaje Artur Barciś. - Dopiero tydzień przed nimi okazało się, czy przeszedłem do kolejnego odcinka i czy Wielkanoc spędzę na parkiecie tanecznego show TVN, czy w domu. A ponieważ bardzo się staram, aby wypaść jak najlepiej, mój wysiłek został zauważony i ostatecznie pojawię się w wielkanocnym wydaniu programu.

Reklama

Co na to pani Beata Barciś?

- Żona na szczęście nie protestuje, że jestem zajęty i nie pomagam jej w przygotowaniach świątecznych - mówi Artur Barciś. - Wręcz przeciwnie - nieustannie mnie wspiera i dopinguje. Poza "Tańcem z Gwiazdami" wciąż mam próby w teatrze. Tak więc ostatnio dużo pracuję, a mało zajmuję się domem.

- Jedyne, na co będę musiał znaleźć czas, to malowanie pisanek. Robię to co roku. Święta spędzam z rodziną tradycyjnie. W Wielką Sobotę święcimy koszyczek, a w niedzielę na śniadanie jemy tradycyjne potrawy. W pierwszy dzień świąt spotykamy się w gronie rodziny, natomiast w drugi - zapraszam do siebie całe tłumy najbliższych przyjaciół na wspólne ucztowanie. W lany poniedziałek - ku mojemu niezadowoleniu - z rana bywa u nas w domu całkiem mokro. Odkąd jednak wyprowadził się mój syn Franek, który zwykle inicjował wszelkie wodne akcje, jest już zdecydowanie spokojniej.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje