Reklama

Ranczo

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 22618
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Wolę sztukę od handlu

- Mój bohater sprawia, że ludzie są bardziej otwarci i dużo częściej się uśmiechają - mówi Bui Ngoc Hai Nam.

Nauczyciel tai chi, którego gra w "Ranczu" zdobywa powoli rzeszę wielbicieli. Na jego lekcje przychodzi coraz więcej mieszkańców.

Reklama

- To była dla mnie bardzo sympatyczna rola, a praca z Wojciechem Adamczykiem jedną z najprzyjemniejszych w mojej karierze, bo ten świetny reżyser ma spokojną, łagodną duszę i doskonale wie, czego chce od siebie i innych - mówi nam Bui Ngoc Hai Nam.

Wielokrotny mistrz Europy w tai chi chuan i kung fu wu shu przyjechał do Polski w 1975 roku, kiedy w jego ojczystym Wietnamie nie ustały jeszcze działania wojenne. Miał kształcić się na inżyniera.

- Moja ojczyzna potrzebowała fachowców do pracy, dlatego wysłano mnie za granicę. Miałem ogromne szczęście, że trafiłem do Polski, bo większość moich kolegów jechała do Związku Radzieckiego albo Chin - mówi Wietnamczyk.

Zaczął zarabiać na życie jako aktor, a w Polsce czuje się jak u siebie w domu. Cieszy się, że robi to, co kocha.

- Moi rodacy zajmują się głównie handlem, a ja się do tego zupełnie nie nadaję. Dla niektórych z nich jestem być może niegroźnym, wesołym dziwakiem, bliższa jest mi bowiem sztuka, filozofia i nauka - mówi Bui Ngoc Hai Nam.

W przeciwieństwie do wielu polskich aktorów nie potrzebuje dublera podczas kręcenia scen walk.

- Dużo ćwiczę, a to sprawia, że jestem bardzo sprawny i zawsze mam dobre samopoczucie - mówi.

Rozmawiał Artur Krasicki.

Dowiedz się więcej na temat: Ranczo | Prosto w serce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje