Reklama

Ranczo

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 22614
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Ranczo": Wilkowyje mają tramwaj... konny!

- Człowiek pójdzie na grzyby i pod tramwaj może wpaść - na widok tramwaju konnego odzywa się zdziwiony Solejuk (Sylwester Maciejewski). Hadziuk (Bogdan Kalus) na to, z przekonaniem: - To właśnie cena postępu. Osiemdziesiąt kilometrów od Warszawy. Gmina Wilkowyje, wita!


Reklama


Tak do filmowego miasteczka zapraszają zarówno ekipa filmowa "Rancza", jak i najprawdziwszy wójt Gminy Mrozy, Dariusz Jaszczuk. A, że Wilkowyje to taaaka! gmina wie tu każdy. Realizatorem szalonego przedsięwzięcia jakim jest tramwaj konny w Wilkowyjach jest Więcławski (Grzegorz Wons).

- Wilkowyje są szalenie dynamiczną gminą. Powiedziałbym nawet niedoścignioną w swoich pomysłach. Tym razem ulegają światowej modzie na ekologię. Okazuje się, że pozytywnych eko świrów i tu nie brakuje. Inicjatywa tramwaju konnego jest zatem wspólna, ale Więcławski z racji swojego fachu rzeczywiście staje się budowniczym i kierownikiem całego zamieszania - przyznał Grzegorz Wons.

Swoje uznanie i zachwyt nad promocją w serialu "Ranczo" unikatowej na skalę światową atrakcji turystycznej wyraził także wójt Gminy Mrozy: - Mrozy goszczą "Ranczo" od kilku sezonów. Bardzo dobrze nam się współpracuje. Z powodzeniem łączymy życie serialowych bohaterów z życiem mieszkańców naszej gminy. Serial ma dużą oglądalność, zaproponowałem więc, aby wypromować coś, co na wymiar unikalny na skalę światową. Tak oto w Wilkowyjach powstała ścieżka rekreacyjna, której atrakcją został tramwaj konny. Nie mogłem sobie wymarzyć lepszej reklamy niż ta, za sprawą serialowej "ławeczki", która budzi coraz większą sympatię widzów - usłyszeliśmy.

Jako pierwsza z nowej atrakcji skorzystała Lucy (Ilona Ostrowska), serialowa wójt. Jedyna taka w Polsce, wąskotorowa linia łącząca stację Mrozy na Mazowszu z sanatorium w Rudce została odbudowana.

Na jej potrzeby wykonana została także replika oryginalnego wagonika z 1908 roku, jaki przed laty eksploatowany był na tej trasie. Niewielki wagonik może pomieścić 12 osób. Rok temu na trasę wyjechał pierwszy pociąg, którego siłą pociągową jest koń! A dokładnie Kara, bo to piękna klacz, która wozi turystów na trasie około trzech kilometrów przez płuca Mazowsza.

Dwudziestominutowa przejażdżka skusiła także serialową "ławeczkę". Miejscowi myśliciele: Japycz (Franciszek Pieczka), Solejuk, Hadziuk i Pietrek (Piotr Pręgowski) ze śpiewem na ustach i lokalnym trunkiem w dłoniach ruszyli w podróż życia.

Jak tak dalej pójdzie z postępem we wsi, Wilkowyje zostaną wpisane na listę Światowego Dziedzictwa!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje