Reklama

Artur Barciś odszedł z Kościoła. "Dawno się pożegnałem"

Nawet gdy gra postać o szemranych zamiarach, robi to w taki sposób, że widzowie jej kibicują. Od lat cieszy się ogromną sympatią fanów w całej Polsce. Mimo dużej popularności pozostaje skromnym człowiekiem, który nie lubi robić wokół siebie zamieszania. Nie zawsze mu się to udaje. Aktor wywołał zamieszanie w sieci swoim niedawnym oświadczeniem.

Ulubieniec widzów

Artur Barciś już od ponad 40. lat bawi i wzrusza widzów nie tylko na ekranie. Chociaż aktor nigdy nie święcił wielkich tryumfów na dużym ekranie, to i tak należy do grona najpopularniejszych gwiazd w Polsce. Serca widzów podbił głównie swoimi telewizyjnymi wcieleniami. Długo utożsamiany był z sympatycznym Tadeuszem Norkiem z "Miodowych lat". 

To właśnie od tego serialu zaczęła się jego długoletnia współpraca z Cezarym Żakiem. Wydawało się jednak, że ekranowego duetu Norek-Krawczyk nic nie przebije. Stało się jednak inaczej. Kilka lat po zakończeniu "Miodowych lat" aktorzy zagrali razem z "Ranczu", które stało się prawdziwym hitem.

Reklama

Artur Barciś: Ulubieniec widzów kończy 65 lat!

Wywiad, którego nie było

Aktor nigdy nie ukrywał swoich poglądów, ale nie lubi rozmawiać o swoim życiu prywatnym w mediach. Media często przyklejały mu łatki, które nie do końca pokrywają się z rzeczywistością. W niedawnym wywiadzie opowiedział o swoim stosunku do Kościoła. Barciś odniósł się do poglądów jakoby miał być żarliwym katolikiem. 

Cezary Żak został wyrzucony z obsady? Aktor wyznał prawdę

ZOBACZ TEŻ: Stare zdjęcie Klaudii Halejcio trafiło do sieci. Tak wyglądała kiedyś. "Masakra"

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Artur Barciś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje