Przyjaciółki

Ocena
serialu
9,4
Super
Ocen: 4124
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Serial o kobietach z krwi i kości!

​Polsat przygotowuje dla swoich widzów niespodziankę. Będzie to serial o prawdziwej kobiecej przyjaźni - "Przyjaciółki". Kto zagra główne role?


Reklama

Główne bohaterki Inga (Małgorzata Socha), Anka (Magdalena Stużyńska), Zuza (Anita Sokołowska) i Patrycja (Joanna Liszowska) znają się ze szkoły. Niestety, po maturze ich drogi się rozeszły. Po latach spotkają się na zjeździe absolwentów i choć są już zupełnie innymi osobami i pozornie niewiele je łączy, dawna sympatia ożywa.

Jak zapewnia produkcja, nie będzie to polski "Seks w wielkim mieście". Inga, Anka, Zuza i Patrycja to kobiety z krwi i kości, bardzo typowe, z którymi można się utożsamiać i jakie wszyscy znamy.

- Dziewczyny bardzo się różnią, ale potrafią się wspierać i wzajemnie sobie pomagać. Łączy je przyjaźń mimo wszystko i ponad wszystko. Taka, jaka jest możliwa tylko między kobietami - mówi Magda Stużyńska.

Jej bohaterka Anka jest typową kurą domową, która porzuciła swoje ambicje, by wychowywać dzieci i dbać o domowe ognisko. Ma męża, który zarabia na rodzinę, ale nie docenia poświęcenia żony. Aby zagłuszyć rozczarowanie życiem Anka zagląda do kieliszka. Inaczej z kłopotami radzi sobie Inga.

- To typowa szara myszka. Przedszkolanka, którą zostawia mąż. Jest zagubiona i brakuje jej energii, by skierować życie na inne tory. Na szczęście ma przyjaciółki, które ją wspierają - opowiada Małgorzata Socha, która została obsadzona w tej sprzecznej ze swoim temperamentem roli.

W "Przyjaciółkach" jako jedyna w zdawałoby się szczęśliwym związku jest Patrycja. - Ma mały zakład fryzjerski, ale to nie praca zajmuje jej uwagę. Od wielu lat mieszka z narzeczonym, w którym jest zakochana z wzajemnością. Niestety ona, choć kocha zabawę i szaleństwa, jest już gotowa na obowiązki i dziecko, a jej facet jeszcze nie - wyjaśnia Joanna Liszowska.

Jeszcze większe problemy z mężczyznami ma Zuza. To prawdziwa kobieta sukcesu. Ma świetne stanowisko, piękny apartament i drogi samochód. Niestety, kompletnie nie potrafi wykrzesać z siebie romantycznych uczuć. Gdy umawia się na randkę w ciemno, mężczyzna przerażony jej dominującym stylem bycia ucieka jeszcze przed deserem.

Jak uda się porozumieć tak różnym kobietom i jak poradzą sobie ze swoimi kłopotami? Widzowie przekonają się już jesienią!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje