Reklama

Przyjaciółki

Ocena
serialu
9,3
Super
Ocen: 5564
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

​Gwiazda "Przyjaciółek" przyjęła ostatnie namaszczenie

Magdalena Stużyńska-Brauer od lat gra w serialowym hicie Polsatu. W ciągu 15 sezonów jej postać przeżyła wiele przykrych chwil. Mało kto wie, że w prywatnie aktorka również przeżyła prawdziwy dramat.

Zanim dostała rolę Anki w "Przyjaciółkach", Stużyńska-Brauer grała m.in. uroczą Marcysię w "Złotopolskich". Aktorka zdobyła dużą popularność oraz sympatię widzów. Gwiazda konsekwentnie oddziela życie zawodowe od prywatnego. Jednak zdobyła się na szczere wyznanie, które zaskoczyło jej fanów.

Reklama

Kilka lat temu zachorowała na grypę. Powikłania pogrypowe były bardzo poważne, jej stan się znacznie pogorszył i trafiła do szpitala.

Lekarze rozłożyli ręce. Leki nie pomagały, a aktorka czuła się coraz gorzej. Leżąc w szpitalnym łóżku prosiła o pomoc Boga. O swoich przeżyciach opowiedziała później w magazynie "Dobry tydzień". Podkreśliła jak ważna była dla niej wtedy modlitwa oraz wsparcie przyjaciół. 

"Dzięki nim doświadczyłam cudu. Dostali od Boga wielką łaskę, choć zesłał im też wiele cierpienia. Ich ufność, poddanie się Bożej woli, są dla mnie trudne do pojęcia (...) Byliśmy w jednej parafii, ale nie znaliśmy się, nie wiedziałam nawet, jak wyglądają. Kiedy dzieliliśmy się opłatkiem, domyśliłam się, że to oni. Zaczęliśmy rozmawiać, wymieniliśmy się telefonami" - wspominała aktorka. Swoich bliskich określa mianem aniołów.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje