Friends

Przyjaciele

Ocena
serialu
9
Bardzo dobry
Ocen: 423
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Cameo Superstars

Podbija oglądalność, bawi widzów, jest modne. Cameo, czyli gościnne występy wielkich gwiazd w mniejszych produkcjach. Kto występował, gdzie i w jakiej roli? Dowiecie się z krótkiego spisu najciekawszych serialowych "odwiedzin".

Cameo to trochę zabawa z widzem, trochę wewnętrzny dowcip ekipy, ale głównie zaplanowany w najdrobniejszym szczególe zabieg marketingowy, który robi medialny szum, zarówno przy filmie czy serialu, w którym pojawia się gwiazda, jak i wokół samej gwiazdy. A przecież wszyscy gracze show-biznesu potrzebują odrobiny (albo ogromu) zainteresowania ze strony mediów raz na jakiś czas.

Reklama

Mimo to najbardziej znanym "gościem" przewijającym się przez filmy i "mentorem cameo" pozostaje osoba, która nie robiła tego ani dla szumu, ani dla gaży. Mowa oczywiście o Alfredzie Hitchcocku, który regularnie pojawiał się w swoich filmach. I tak jak w "Latającym Cyrku Monty Pythona" popularną rozrywką był "camelspotting" (obserwacje wielbłądów), tak wśród wielbicieli Hitchcocka szerzył się "cameospotting", polegający na próbach dostrzeżenia krótkich wizyt reżysera wewnątrz jego filmów.

I na szczęście nie można powiedzieć, że "niestety, te czasy bezpowrotnie minęły", gdyż od momentu gdy Hitchcock dał przykład innym, cameo jest popularnym hobby wśród reżyserów.

Scenarzyści również nie gardzą tego rodzaju grami z widzem. Dobrym przykładem jest Carlton Cuse, współtwórca serialu "Lost: Zagubieni". Trzeba przyznać, że nie jest to człowiek nachalny i jego wizyty wśród bohaterów serialu są co najmniej trudne do zlokalizowania.

Gdzie jest Carlton?

I jak? Zlokalizowaliście Cuse'a? Jeżeli nie, to wcale nie znaczy, żeście niespostrzegawczy. Scenarzysta "Lostów" ukrył się dokładnie w 1. minucie, 45. sekundzie tego klipu. To on mówi: "That's right Mary-Jo, because this is the sixteenth week without a winner". Cuse pojawia się także w odcinku "Through the Looking Glass", w jednej z futurospekcji Jacka.

Zaczęliśmy skromnie, czas odwrócić biegun i uderzyć z "grubej rury".

Dziesięć lat na antenie, ponad 60 nagród, prawie trzy razy tyle nominacji, miliony fanów. Mowa o, bardzo lubianym także w Polsce, serialu "Przyjaciele" ("Friends"). Gdy ten komediowy tasiemiec wspiął się na wyżyny oglądalności, zaczęły pojawiać się w nim niezliczone ilości gwiazd. I nie mówimy tu o Tomie Sellecku, który długi czas wcielał się w chłopaka Moniki. Mówimy o gwiazdach znacznie większego kalibru niż Tom.

Brad Pitt, Bruce Willis, George Clooney, Julia Roberts, Gary Oldman, Hugh Laurie, Charlton Heston (!), Robin Williams, Jean Claude Van Damme, Isabella Rossellini, Alec Baldwin, Reese Witherspoon, Winona Ryder, Sean Penn - czy te nazwiska coś wam mówią? Myślimy, że tak. A nie jest to nawet połowa cameo-listy. "Przyjaciele" to prawdziwy serialowy Krezus w kategorii gościnnych występów gwiazd dużego ekranu.

Zresztą zobaczcie sami:

Skoro przed chwilą widzieliśmy Hugh Lauriego brylujące w "Przyjaciołach", zostańmy jeszcze chwilę przy tym aktorze. Jak wiadomo, Laurie znany jest przede wszystkim ze swojej roli w serialu "Dr House". Oczywiście w "House'ie" także mieliśmy okazję oglądać kilku ciekawych gości. Na przykład w odcinku "The Tyrant" w rolę afrykańskiego dyktatora wcielił się James Earl Jones.

Może nie wszystkim od razu zapala się lampka, kiedy słyszą to nazwisko. Ale zamknijcie oczy i wsłuchajcie się w głęboki głos tego aktora.

Już coś świta? Chyba tak, bo James Earl Jones przeszedł do historii kinematografii jako aktor, który użyczył swoich niepowtarzalnych strun głosowych ikonie czarnych charakterów - Darthowi Vaderowi z "Gwiezdnych wojen" Georga Lucasa. Gdyby nie on, Lord Vader mówiłby ze szkockim akcentem grającego go Davida Prowse'a, a gwiezdna saga Lukasa być może nie odniosła by wtedy żadnego sukcesu. Nie wierzycie? To posłuchajcie sami.

Vader ze szkockim akcentem Peowse'a:


James Earl Jones u dr. House'a:


Na kolejnej stronie artykułu zajmiemy się zjawiskiem pięknych pań wcielających się w same siebie. Czytajcie dalej.

Dowiedz się więcej na temat: cameo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje