Przepis na życie

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 1064
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Urodziny w pierwszy dzień wiosny

Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny jest dla Piotra Adamczyka, czyli Andrzeja Zawadzkiego z "Przepisu na życie", najważniejszym dniem w roku. 21 marca aktor obchodzi bowiem swoje urodziny. Dziś wita wiosnę już po raz czterdziesty!

Piotr Adamczyk urodził się dokładnie 40 lat temu - 21 marca 1972 roku. Jeden z najpopularniejszych dziś polskich aktorów wspomina, że był bardzo grzecznym dzieckiem, czym podobno doprowadzał do wściekłości swojego dziadka, który marzył o niesfornym wnuku. Zdarzało się, że dziadek proponował małemu Piotrusiowi pieniądze za to, by... wybijał szyby i chuliganił! Piotrek jednak nie dawał się przekupić. Dziś mówi, że potrzebę łobuzowania realizował w świecie wyobraźni.

Piotr bardzo wcześnie stracił ojca. Pamięta dobrze, że przed śmiercią tato wyznał mu, iż chciałby, aby został inżynierem lub lekarzem. Miał wtedy 8 lat. Piotrek jednak nigdy nie był orłem z matematyki, przez którą nawet nie dostał się za pierwszym razem do liceum, więc bycie inżynierem w ogóle nie wchodziło w grę. Po roku spędzonym w technikum mechanicznym przeniósł się do wymarzonego liceum.

- Na lekcjach udawałem, że słucham nauczycieli, a myślałem o wszystkim, tylko nie o tym, co mówili - wspominał w wywiadzie, dodając, że już wtedy marzył o zostaniu aktorem.

Był bardzo szczęśliwy, gdy rozpoczynał studia w warszawskiej szkole teatralnej. Przystojnego studenta szybko zauważyli reżyserzy. Będąc na pierwszym roku, Piotr zadebiutował przed kamerą w serialu "Pogranicze w ogniu". Po studiach i powrocie ze stypendium w Brytyjsko-Amerykańskiej Akademii Teatralnej w Londynie dostał rolę w "Cwale" Krzysztofa Zanussiego i szybko stał się ulubieńcem widzów grając w serialach  "Boża podszewka", "Ja, Malinowski", "Przeprowadzki".

W 2002 roku zagrał Chopina w filmie "Pragnienie miłości". Myślał wtedy, że to rola jego życia. Tymczasem już dwa lata później wcielił się w Karola Wojtyłę, papieża Jana Pawła II w filmach "Karol. Człowiek, który został papieżem" i "Karol. Papież, który pozostał człowiekiem".

Po zagraniu papieża Piotr Adamczyk długo czekał na kolejną propozycję. Przyjął rolę w sitcomie "Dziupla Cezara", by udowodnić, że ma też talent komediowy. Później zagrał w "Testosteronie", "Nie kłam kochanie", "Lejdis", "Śniadaniu do łóżka", "Och, Karol 2" i ostatnio "Hansie Klossie. Stawce większej niż śmierć". Nie unikał też seriali, ale zawsze dbał, by grać różnorodne role. Był lekarzem w "Na dobre i na złe", zwykłym facetem w "Pensjonacie pod Różą", obersturmbannfuhrerem Larsem Reinerem w "Czasie honoru". Od trzech sezonów wciela się w Andrzeja Zawadzkiego w "Przepisie na życie".

W dniu swoich 40. urodzin Piotr Adamczyk nie chce dokonywać żadnych podsumowań. Choć niemal wszyscy uważają, że zagrał już swoją życiową rolę wcielając się w Jana Pawła II, on sam powiada, że najlepszą rolę wciąż ma przed sobą.

- Rola papieża na pewno jest bardzo ważna w moim dorobku. Gdybym jednak uznał, że wszystko, co najlepsze, mam już za sobą, pozostałoby mi wycofać się z zawodu - mówi.

W naszej galerii znajdziecie zdjęcia Piotra Adamczyka z ostatnich dziesięciu lat. Zobaczcie jak zmienił się od chwili, gdy zagrał Chopina i Jana Pawła II.

 

 


Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje