Reklama

Przepis na życie

Ocena
serialu
7,8
Dobry
Ocen: 1099
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Długo broniła się przed... serialami

Maja Ostaszewska, czyli Beata Darmięta z "Przepisu na życie", bardzo długo broniła się przed zagraniem w jakimkolwiek serialu. Pierwszą serialową rolę przyjęła, będąc już uznaną aktorką filmową i teatralną.

- Świeżo po ukończeniu szkoły teatralnej byłam przekonana, że nie powinnam wchodzić w serial, który latami pojawia się w telewizji, ponieważ uważałam, że nie zaznaczywszy się jako aktorka, która gra różne i różnorodne role, zrobiłabym to za wcześnie i mogłabym zostać w świadomości widzów tylko postacią z serialu - tłumaczy Maja.

Reklama

Dopiero po wielu latach funkcjonowania w zawodzie Maja Ostaszewska stwierdziła, że już nie musi się tego obawiać.

- Dostałam propozycję roli w serialu "Na dobre i na złe", który w swoim pomyśle i konwencji jest po prostu świetny. I przyjęłam ją - mówi.

W "Na dobre i na złe" Maja wcieliła się w Małgorzatę Donovan, siostrę Zosi Stankiewicz-Burskiej (Małgorzata Foremniak), dyrektorkę administracyjną szpitala w Leśniej Górze. Grała ją przez pięć lat.

Nie był to jednak pierwszy serial z udziałem Mai. Wcześniej zagrała Celinę Szczygieł w "Przeprowadzkach". Serial składał się 10 odcinków i miał zamkniętą fabułę. Podobnie jak późniejsze - "S@motność w sieci" i "Janosik. Prawdziwa historia". Zrealizowano je przy okazji kręcenia filmów kinowych pod tymi samymi tytułami.

"Na dobre i na złe" był pierwszym serialem z grupy wielosezonowych tasiemców, w którym zgodziła się zagrać Maja Ostaszewska.

Kolejnym okazał się "Czas honoru". W pierwszym sezonie Maja grała Wandę Ryszkowską, narzeczoną Bronka. W drugim i trzecim oraz w czekającym dopiero na emisję czwartym sezonie "Czasu honoru" rolę Wandy przejęła po Ostaszewskiej inna aktorka, Magdalena Boczarska.

Od marca tego roku Maja Ostaszewska gra Beatę Darmiętę w cieszącym się ogromną popularnością "Przepisie na życie". Zobaczymy ją też w drugiej transzy serialu.

Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują! Maja Ostaszewska przyznaje, że na początku swojej zawodowej drogi była przekonana, że nigdy nie przyjmie roli w serialu.

- Nigdy nie mów nigdy - śmieje się dzisiaj, gdy jej nazwisko pojawia się w czołówce kolejnego... serialu.

Agencja W. Impact

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przepis na życie | Maja Ostaszewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje