Reklama

Przepis na życie

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 1076
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Dlaczego wciąż jest sama?

Znana telewidzom z "Przepisu na życie" Magdalena Popławska nie ma czasu dla siebie. Przez chwilę u jej boku widywano Bartłomieja Topę, ale ich romantyczne spacery to przeszłość. W codziennym pośpiechu aktorka woli wygospodarować czas na angażowanie się w działania charytatywne i pomoc innym.

- Działam na swoją małą skalę, ale wspieram różne fundacje, współpracuję też z Klubem Gaja, na przykład sadząc drzewa - opowiada. Mimo to - jak sama przyznaje - zawsze była samotniczką. Od towarzystwa ludzi wolała zwierzęta.

Reklama

- W moim domu zawsze były psy. W trudnych momentach zawsze mogłam liczyć na ich bezinteresowną miłość - uśmiecha się aktorka.

- Dlatego dom bez psa jest dla mnie niekompletny. Jak dziecko, spędzając wakacje u babci, wychowałam się też z większymi zwierzętami. Te przyjaźnie kończyły się dość tragicznie. Pewnego lata byłam przy ocielaniu się krowy. Cielak był moim kompanem, dopóki go nie zobaczyłam wiszącego do góry nogami z poderżniętym gardłem. Ciężko było mi to zrozumieć! - mówi.

Takie przeżycia wpłynęły na to, że aktorka jest wegetarianką już od 12 lat. Przestała jeść mięso, gdy była na drugim roku studiów.

- Od dziecka wiedziałam, że chcę iść tą drogą, ale nie miałam wiedzy, nie znałam wegetarian. Kiedy zdecydowałam się na wegetarianizm byłam wówczas w związku z weganinem. To mi pomogło wejść w tę przestrzeń - mówi.

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przepis na życie | seriale | Bartłomiej Topa | Magdalena Popławska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje