Prosto w serce

Ocena
serialu
7,5
Dobry
Ocen: 1243
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Co w jej szafie piszczy?

Śliczna Aleksandra Kisio odkrywa przed nami sekrety szafy Gośki Figury z "Prosto w serce". Kolorowe i obcisłe ciuchy, wesołe aplikacje, wysokie szpilki, paski i modne dodatki - wszystko się w niej zmieści.

Tak naprawdę strojów Gośki nie znajdziemy w szafie stojącej w jej serialowym, skromnym pokoju. Wszystkie ubrania wiszą w o wiele pojemniejszej garderobie. Na półkach leży posortowana galanteria, a pod wieszakami poustawiane są buty.

Reklama

Styl artystki

Patrycja Potoniec, główna kostiumograf serialu, dobiera elementy ubioru w ten sposób, by styl Gośki oddawał jej charakter.

A oto, co o charakteryzacji swojej bohaterki myśli Aleksandra Kisio:

- Stylizacja, tak jak Gośka, jest odważna i wydaje mi się, że dobrze ją wyraża. To postać wesoła, kolorowa, która lubi podobać się mężczyznom. W jej mniemaniu jest artystką i stara się podkreślić to sposobem ubierania się. Dlatego też na wieszakach dominują tkaniny wzorem naśladujące skórę dzikich zwierząt: tygrysie pasy, lamparcie cętki we wszelkich możliwych odcieniach. Nie brakuje też intensywnych, wyrazistych barw, które są szalenie modne w tym sezonie. Szczególną uwagę zwracają na siebie buty na tak wysokim obcasie, że ortopedzi pewnie łapią się za głowę, widząc kobiety w podobnych szpilkach. Aktorka przyznaje, że nie jest to jej ulubione obuwie, ale są sytuacje, w których okazują się niezbędne.

- Preferuję płaskie buty, natomiast nie wyobrażam sobie wyjścia w nich na wieczorny bankiet czy imprezę. Tutaj absolutnie wybieram szpilki, mimo że jest mi w nich niewygodnie.

Liczy się szczegół

Uzupełnienie garderoby Gośki stanowią kolorowe dodatki. Pełno wśród nich fluorescencyjnych bransolet, wzorzystych kolczyków, ogromnych pierścionków, modnych opasek z kokardami, okularów przeciwsłonecznych. Do tego paski i torebki. Dziewczyny odpowiedzialne za kostiumy mają z czego wybierać, ale znają umiar. - Mam taką intuicję, żeby nie było zbyt modnie. Nie lubię tych wszystkich gadżetów - zaznacza Patrycja Potoniec.

- Jeżeli już się pojawiają, to daję jeden wyrazisty element, a resztę trochę łagodzę, żeby nie wyszło dziwacznie. A czy jest coś, co Ola Kisio chciałaby zabrać z szafy Gośki? - Prywatnie mam inny styl. Szczerze mówiąc, jedyną rzeczą, którą mogłabym założyć, są lateksowe spodnie - zdradza aktorka, na co dzień stawiająca na wygodę w ubiorze.

aim

Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Kisio

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje